„Błogosławiony [niech będzie Ten], który uwolnił mnie od kary za tego” – aż się chce dokończyć: „...tu gagatka”. To błogosławieństwo tradycyjnie wygłasza ojciec podczas ceremonii bar micwy, po tym, jak jego syn zostaje po raz pierwszy w życiu wezwany do publicznego odczytania fragmentu Tory w synagodze. Chłopak skończył trzynaście lat – analogicznie dzieje się z dwunastoletnią dziewczynką – a w judaizmie to wiek, kiedy osiąga się religijną dorosłość. Osoba dorosła – pełnoprawny członek społeczności – sam odpowiada za swoje czyny. Błogosławieństwa dotyczącego zdjęcia odpowiedzialności z rodzica próżno szukalibyśmy w Talmudzie. Pojawia się ono w midraszu, który komentuje wers: „I podrastali chłopcy; i stał się Esaw mężem biegłym w myślistwie, mężem pola, a Jakób mężem skromnym, przebywającym w namiotach” (Rdz 25, 27; Cylkow). Dzieci Izaaka – bliźniacy Jakub i Ezaw – według midraszu do trzynastego roku życia chodzili razem do szkoły, a potem ich drogi się rozeszły. Wedle klasycznej interpretacji „namioty” – miejsca pobytu Jakuba – były domami nauki. Trzynastoletni Ezaw wybrał zgoła inaczej niż brat.
Patrzę na ośmio-, dziesięcioletni drobiazg paradujący dumnie w białych sukieneczkach i eleganckich garniturkach. Po raz kolejny rozgorzała dyskusja na temat pierwszej wizyty malców w konfesjonale. „Tylko mali grzesznicy spowiadają się długo w niepokoju gorących warg” – przeinaczam wyrwaniem z kontekstu pierwotną myśl klasyka. Z Pięcioksięgu: „Kto tedy zawini w jakiejkolwiek z tych rzeczy, niechaj wyspowiada się, w czém zgrzeszył” (Kpł 5, 5), i jeszcze: „jeżeliby mężczyzna albo niewiasta popełnili jakikolwiek grzech przeciw człowiekowi, dopuściwszy się tém występku przeciw Wiekuistemu – a winną by była dusza ona – Niechaj tedy wyspowiadają się z grzechu swojego...” (Lb 5, 6-7). Dorośli religijni Żydzi też się spowiadają – ubierają w słowa swoją przewinę i przedstawiają ją bezpośrednio Najwyższemu, a jeśli skrzywdzili drugą osobę, również jej wyłuszczają, za co proszą o wybaczenie.
Przykazanie spowiedzi pada w kontekście kradzieży (zob. Lb 5, 6-7 w całości). Dlaczego? Wyjaśnia nam to rabin Icchak Meir Alter, założyciel dynastii chasydzkiej z podwarszawskiej Góry Kalwarii (jid. Ger), uczeń Magida z Kozienic oraz rabinów Simchy Bunema z Przysuchy i Mendla z Kocka. Według pierwszego rebego z Ger, każdy popełniany przez nas grzech jest częściowo kradzieżą. Albowiem Najwyższy daje nam energię i siłę, byśmy spożytkowali je do studiowania Tory i spełniania dobrych uczynków. Jeśli używamy ich do popełniania grzechów, w pewnym sensie kradniemy od Boga. Dlatego właśnie przykazanie spowiedzi pojawia się w kontekście kradzieży.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













