Nie nadużywajmy przysiąg. Zostawmy Imię Boże w spokoju

Dlaczego wobec tego ślubowań i przysiąg w Biblii Hebrajskiej nie brakuje?
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

„Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem, przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę...”. Dalsza część obowiązującej formuły ślubowania z ust niedawno powołanego świadka już nie padła, co w oczach wielu obserwatorów z obu stron sceny politycznej podważyło wartość złożonych później przez niego zeznań. Publiczna deklaracja to wszak kompletny zestaw z góry ustalonych sformułowań, o czym dowiadują się już pierwszoklasiści w polskich szkołach, solennie obiecujący m.in. być dobrymi Polakami.

Ślubowań i przysiąg w Biblii Hebrajskiej nie brakuje – by wymienić kilka z najlepiej znanej Księgi Rodzaju: Abraham każe swemu wiernemu słudze obiecać, że ten nie będzie szukał żony dla Izaaka wśród mieszkanek Kanaanu. Sam ślubuje Abimelekowi, że nie zachowa się wrogo wobec niego lub jego potomków. Jakub wymaga na swoim bracie bliźniaku przysięgę, że ten odda mu pierworództwo. Na łożu śmierci prosi on Józefa o złożenie obietnicy, że ten pochowa ojca w ziemi Izraela. Józef wyraża podobne życzenie odnośnie do ostatecznego miejsca spoczynku swoich ziemskich szczątków i realizację tego zobowiązania umożliwia Mojżesz, zabierając podczas exodusu jego trumnę z Egiptu. Czyżby przy ważkich kwestiach konieczna była przysięga, dla odpowiedniej rangi zawierająca Boże Imię? Starożytni najwidoczniej jej nadużywali – „jeżeliby kto przysiągł, a wymknęło mu się z ust... we wszystkiém, co wymyka się człowiekowi w przysiędze…” (Kpł 5, 4) – skoro poświęcili jej sążnisty traktat Talmudu. Analizuje on warunki, w których przysięgi stają się wiążące, oraz konsekwencje ich składania, a także skomplikowany proces ich unieważniania.

Stopniowo odchodzono od przysiąg. Midrasz przygląda się nakazowi: „Jeżeliby kto ślubował ślub Wiekuistemu, albo złożył przysięgę, związawszy zarzeczeniem duszę swoję, niechaj nie naruszy słowa swojego: podług wszystkiego, co wyszło z ust jego, niechaj spełni” (Lb 30, 3; Cylkow) wraz z wersem z Księgi Jeremiasza: „A gdy poprzysięgniesz: żyw Wiekuisty! w prawdzie, w słuszności i sprawiedliwości…” (Jr 4, 2) i wkłada następujące słowa w usta Najwyższemu. „Rzekł Święty – Błogosławiony On – Izraelowi: Nie bądźcie [tacy] pewni, że macie pozwolenie, by przysięgać na Moje Imię nawet »w prawdzie«. Wolno ci przysięgać na Moje Imię jedynie wtedy, gdy posiadasz wszystkie te przymioty: »Wiekuistego, Boga twojego, się obawiaj, Jemu będziesz służył, i do Niego lgnął [i w imię Jego przysięgał]«” (Pwt 10, 20). Następnie midrasz, cytując odpowiednie wersy, pokazuje, że taki ideał uosabiali Abraham, Hiob i Józef. Kudy nam do tych sprawiedliwych – może więc nie nadużywajmy albo w ogóle zostawmy Imię Boże w spokoju?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Przysięgasz, ryzykujesz