Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Życie po Auschwitz

Życie po Auschwitz

20.01.2014
Czyta się kilka minut
Dodatek specjalny "Tygodnika Powszechnego" na 69. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau
Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta
.

...Niedługo potem kopaliśmy w wilgotnych, brudnych dziurach. Chodziło o wybranie ziemi i gruzu z szybów kanalizacyjnych wpuszczonych w grunt obok każdego baraku. Mieliśmy dostać się do wylotów rur, którymi kiedyś odprowadzane były ścieki z umywalni i toalet dla więźniów.
Instruktor wyjaśnił, jak bardzo szkodliwa była wilgoć dla dotąd zaniedbanych ruin baraków. Aby zachować oryginalne budynki dla potomności, konserwatorzy obozu zdecydowali, żeby znów uruchomić pierwotny i niezwykle wydajny system kanalizacyjny.
Pracowałem z cherlawym Markiem w szybie przed barakiem nr 16, nazywanym „barakiem dziecięcym”. Po kilkakrotnym wbiciu łopaty trafiliśmy na pokrywę, zerwaliśmy z niej darń, odsunęliśmy betonowe zamknięcie na bok i kopaliśmy, zmieniając się przy pracy.
Godzinę później dostaliśmy się do odpływu. Stałem po szyję w zatęchłej jamie i aby lepiej widzieć – opuściłem także głowę w tę czeluść.
Instalacja prowadząca w górę do baraku była zatkana gliniastą ziemią.
W tamtej chwili o tym nie myślałem, ale w tej kloace byłem pewnie pierwszym odwiedzającym od sześćdziesięciu trzech lat. Poskrobałem lepką ziemię, a ona otworzyła się z dźwiękiem przypominającym otwarcie butelki piwa. Przyjemne skojarzenie nie utrzymało się długo. W strudze, którą barak nr 16 wylał przez rurę na moje buty, było jedyne przesłanie, z jakim zwrócić mogło się Auschwitz. Groza.
Groza pod postacią dziecięcego szkieletu.

Dirk Brauns „Café Auschwitz”, Akcent 2013
(rozmowa z autorem wewnątrz dodatku)

Redakcja: Michał Olszewski | Główny partner wydania: Muzeum Auschwitz-Birkenau | Współwydawca: Fundacja Konrada Adenauera w Polsce | Projekt współfinansowany ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]