Reklama

Ładowanie...

W poszukiwaniu zmarnowanego czasu

W poszukiwaniu zmarnowanego czasu

21.11.2004
Czyta się kilka minut
Żaden z krajów członkowskich UE nie realizuje w pełni założeń Strategii. Powodem tego jest brak woli politycznej poszczególnych rządów - takie są główne tezy raportu nt. realizacji Strategii Lizbońskiej w latach 2000-2004.
W

W raporcie wskazuje się na główne słabości realizowanej od 2000 r. Strategii, zwracając uwagę na jej przeładowaną agendę, złą koordynację działań na szczeblach wspólnotowym i krajowym oraz sprzeczność wyznaczonych celów. Podsumowano także dotychczasowe osiągnięcia Strategii Lizbońskiej na podstawie kluczowych wskaźników, takich jak zatrudnienie, wydatki B+R (na działalność badawczo-rozwojową) jako odsetek PKB czy umieralność niemowląt.

Konkurencja, głupki!

Grupę Wysokiego Szczebla powołano w marcu 2004 r. Na jej czele stanął były premier Holandii Wim Kok. Obok niego w zespole znalazło się jeszcze 12 ludzi - ekonomistów, parlamentarzystów, przedsiębiorców, działaczy związkowych z kilku państw członkowskich, w tym prof. Dariusz Rosati. Efekty swojej pracy zaprezentowali Komisji Europejskiej 3 listopada. Ich zdaniem sposobem na osiągnięcie głównego celu Strategii - wzrostu gospodarczego - mogłoby być zwiększenie konkurencyjności, które spowoduje wzrost zatrudnienia, a to przełoży się na wzrost całej gospodarki.

Raport podkreśla, że “Stara" Unia cierpi na wolniejszy wzrost gospodarczy w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, wywołany m.in. niższą wydajnością pracy. Wiąże się to z rozbudowanymi systemami ochrony socjalnej - sztywne prawo pracy ogranicza naturalne procesy dostosowawcze w gospodarce.

Unia Europejska przeznacza niedostateczne środki na edukację oraz sektor B+R, czego rezultatem jest niższa innowacyjność przedsiębiorstw oraz zapóźnienie firm reprezentujących “nową gospodarkę" w stosunku do odpowiedników amerykańskich. Niezbędne są zatem szybsze reformy gospodarcze i społeczne.

Wśród innych wewnętrznych wyzwań wymieniono w raporcie m.in.: trendy demograficzne, zmniejszającą się liczbę urodzeń oraz dłuższe życie statystyczne. Dla przykładu: do 2050 r. odsetek ludności w wieku produkcyjnym w społeczeństwach państw europejskich będzie mniejszy o 18 proc. W rezultacie wskaźnik obciążenia demograficznego wzrośnie z 24 proc. obecnie do 50 proc w 2050 r. Konieczne są zatem reformy polityki fiskalnej, systemów emerytalnych i służby zdrowia. Kolejne wyzwanie wiąże się z rozszerzeniem Unii - po 1 maja 2004 r. zwiększyły się różnice w poziomie rozwoju regionalnego, zatrudnienia, poziomu życia itd. Na przykład liczba osób zamieszkujących regiony biedniejsze niż 75 proc. średniego dochodu na głowę w UE wzrosła z 73 mln do 123 mln. Średnia stopa zatrudnienia w UE po 1 maja 2004 r. spadła o 1,5 proc., do poziomu 63 proc. Osiągnięcie i utrzymanie spójności społecznej w łonie poszerzonej UE wymaga więc wzmożonych wysiłków. Raport zwraca także uwagę na wzrost dysproporcji w kosztach pracy w obrębie poszerzonej UE, co może stać się źródłem napięć, jeśli coraz więcej przedsiębiorstw w “starej" Unii zdecyduje się przenieść produkcję do “nowych" państw członkowskich.

Na potrzebę reform wskazują także zewnętrzne wyzwania. Niemałe znaczenie bowiem ma konkurencja ze strony Stanów Zjednoczonych i krajów azjatyckich. 74 proc. największych przedsiębiorstw z branży teleinformatycznej działa w USA. Europa jest opóźniona niemal w każdym aspekcie gospodarki opartej na wiedzy. Europejski sektor teleinformatyczny stanowi zaledwie 6 proc. europejskiego PKB, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych wskaźnik ten sięga 7,3 proc.

Według autorów Raportu wiosenny szczyt Rady Europejskiej w 2005 r. powinien uzgodnić ramy systemu liberalizującego dostęp do rynku pracy UE światowej klasy naukowcom i badaczom oraz ich rodzinom. Dotyczy to zwłaszcza polityk wizowych. Mobilność zawodowa w ujęciu geograficznym jest wciąż zbyt niska w Europie. Wynika to po części z nieefektywnej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego oraz kłopotów we wzajemnym uznawaniu kwalifikacji zawodowych. Równie ważne jest przezwyciężenie obecnego impasu dotyczącego kwestii językowych.

Szkolnictwo i systemy szkoleń zawodowych muszą być dostosowane do wymogów gospodarki opartej na wiedzy. Uczelnie wyższe winny dysponować większymi środkami na prowadzenie działalności. Ponadto edukacja przez całe życie musi stać się realnym wyznacznikiem kariery zawodowej zwykłych obywateli, a nie, jak do tej pory, pustym hasłem. Ważne jest zmniejszenie o połowę liczby młodych ludzi, którzy przerywają naukę przed ukończeniem szkoły.

Kolejny postulat dotyczy Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Do końca 2005 r. Parlament Europejski i Rada UE powinny powołać autonomiczną Radę Badań Naukowych dla finansowania i koordynacji długofalowych badań w UE. W opinii autorów Raportu hasło “gospodarka oparta na wiedzy" oznacza przemiany w strukturze gospodarczej i społecznej, która oddziałuje na niemal wszystkie sfery działalności ekonomicznej, a zwłaszcza przemysł i usługi. Narzędziem realizacji powyższego celu ma być podniesienie atrakcyjności Europy jako przestrzeni badawczo-naukowej. Powinno to zapobiec odpływowi wysoko kwalifikowanej kadry badawczej za Ocean.

Prawidłowo funkcjonujący europejski rynek wewnętrzny podnosi efektywność gospodarowania państwom członkowskim dalece bardziej, niż byłoby to możliwe w ramach krajowych. Według danych Komisji Europejskiej wskutek istnienia rynku wewnętrznego europejski PKB jest wyższy o blisko 2 proc. Dzięki rynkowi wewnętrznemu utworzono 2,5 mln miejsc pracy. Niemniej urzeczywistnienie rynku wewnętrznego pozostaje dalekie od realizacji, co widoczne jest choćby w ogromnych dysproporcjach cenowych w obrębie UE.

Najistotniejsze jest ustanowienie swobodnego przepływu towarów i kapitału. W opinii autorów Raportu wiosenny szczyt Rady Europejskiej powinien wyznaczyć ostateczną datę spełnienia zaleceń, z którymi zalegają kraje członkowskie. Już na początku 2005 r. powinna powstać pełna lista legislacji dotyczącej rynku wewnętrznego ze wskazaniem zaległości w odniesieniu do wszystkich państw członkowskich.

Innym zadaniem jest stworzenie jednolitego rynku usług. Do 2005 r. Parlament Europejski i Rada UE powinny przygotować projekty aktów prawnych zmierzających do zniesienia ograniczeń dla usług. Następnym etapem będzie wyeliminowanie przeszkód w krajowych systemach prawnych. Inne priorytety dotyczą walki z monopolami narodowymi i wspierania konkurencji, urzeczywistnienia swobody przepływu towarów. Do końca 2005 r. państwa członkowskie powinny wdrożyć wszystkie dyrektywy związane z usługami finansowymi. Grupa Wysokiego Szczebla zwraca uwagę na liczne przypadki naruszeń prawa wspólnotowego, kiedy to materiały budowlane lub narzędzia wyprodukowane w jednym państwie członkowskim nie są dopuszczane do obrotu w drugim pod pretekstem odmienności i specyfiki krajowych przepisów.

Klimat dla przedsiębiorczości

Z raportu wynika, że “Europa nie jest wystarczająco zorientowana na przedsiębiorców". Pilnym zadaniem Komisji Europejskiej jest kontynuowanie prac nad jakością legislacji w taki sposób, aby wymogi konkurencyjności i zrównoważonego wzrostu były uwzględniane we wszystkich aktach prawnych Wspólnoty. Deregulacja w opinii autorów nie jest panaceum na wszystkie bolączki gospodarki europejskiej. Gwarancje stabilnego i przewidywalnego środowiska gospodarowania ustanawiane są bowiem w drodze legislacji. Najpóźniej w trakcie wiosennego szczytu Rady Europejskiej powinny zapaść decyzje dotyczące definicji pojęcia “obciążeń administracyjnych" (administrative burden). Do 2005 r. postulat ułatwień w zakładaniu nowych przedsiębiorstw winien zostać przekuty na działania praktyczne. Do założenia firmy powinna być wymagana minimalna ilość procedur.

Poprawa infrastruktury okołobiznesowej jest kolejnym postulatem Raportu. Tu kluczowe znaczenie ma możliwość pozyskiwania kapitału wysokiego ryzyka niezbędnego do rozpoczynania i ekspansji działalności gospodarczej. Potrzebna jest szersza platforma współpracy rządów z instytucjami finansowymi, a także lepsze rozpoznanie roli Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Niejednokrotnie źródłem niepowodzeń europejskich firm są postawy społeczne i regulacje prawne piętnujące bankrutujących przedsiębiorców. Tymczasem w opinii Grupy Wysokiego Szczebla potrzebne jest bardziej zdroworozsądkowe podejście, według którego legalna upadłość jest pożądanym środkiem dostosowań struktury gospodarczej.

“Nawoływanie do reform jest zbyt często postrzegane jako system wartości promujących elastyczność, co z kolei postrzegane jest jako działanie osłabiające poziom gwarancji socjalnych i ochrony pracownika. Jest to pogląd fałszywy" - czytamy w Raporcie. Eksperci argumentują za dynamizmem, adaptacyjnością oraz rozwojem kapitału ludzkiego jako receptą na reformę rynku pracy. W efekcie pożądana polityka musi opierać się na flexicurity - czyli połączeniu bezpieczeństwa zatrudnienia (security) z elastycznością (flexibility). Ważnym narzędziem jest tu aktywna polityka rynku pracy z jej programami przekwalifikowania zawodowego i szkoleń. Zwiększenie zatrudnienia w wieku przedemerytalnym, kobiet oraz osób nieaktywnych zawodowo stanowi warunek reformy systemów emerytalnych czy służby zdrowia.

Raport postuluje przyjęcie przez państwa członkowskie krajowych strategii rozwoju edukacji przez całe życie. Do 2006 r. członkowie UE powinni stworzyć ramy strategii promowania aktywnego życia w wieku emerytalnym. W niektórych państwach oznaczać to będzie zmianę kursu polityki społeczno-gospodarczej - odejście od polityki zasiłków przedemerytalnych w stronę działań trojakiego rodzaju: prawnych i finansowych zachęt do podejmowania zatrudnienia przez osoby w wieku emerytalnym; zwiększenia uczestnictwa w programach edukacji dorosłych, również wśród osób starszych; oraz poprawy warunków pracy i jakości zatrudnienia.

Ważnym dla Polski jest postulat ponownego rozważenia przez “stare" państwa członkowskie celowości utrzymania barier na rynkach pracy w stosunku do obywateli z państw “nowych". Biorąc pod uwagę trendy demograficzne, “selektywna" imigracja z państw trzecich jest także pożądana dla gospodarki europejskiej.

Istotą działań są innowacje w ekologii, a także realizacja polityki gospodarczej podnoszącej produktywność rozwiązań przyjaznych środowisku naturalnemu. W czasie nadchodzącego szczytu Komisja powinna zdać relację z realizacji Planu Działania dotyczącego Technologii Ekologicznych w celu zidentyfikowania najbardziej palących zadań, zwłaszcza w odniesieniu do prowadzonych badań nad technologiami ekologicznymi. Grupa Wysokiego Szczebla zaleca, by państwa członkowskie do 2006 r. przygotowały plany dostosowania prawa zamówień publicznych do gospodarki opartej na zrównoważonym wzroście. Chodzi o technologie oparte na odnawialnych źródłach energii.

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden problem, związany z popularyzacją Strategii Lizbońskiej wśród obywateli państw członkowskich. Uświadomienie, dlaczego Strategia przekłada się na codzienne życie, jest wyzwaniem, które warunkuje społeczne poparcie dla działań polityków na szczeblu europejskim.

Opr. Andrzej Brzeziecki

na podstawie materiału zamieszczonego na stronie

---ramka 341594|strona|1---

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]