Unia potrzebuje swojego Obamy

Okazało się to w piątek trzynastego: Irlandia znowu mówi "nie". Radykalne werdykty europejskich narodów: francuskiego, holenderskiego, a teraz irlandzkiego, wynikają z temperatury negocjacji wokół traktatu lizbońskiego, a wcześniej konstytucyjnego.
Czyta się kilka minut

Jeśli najpierw tworzy się wrażenie, że dokument dotyczy spraw życia i śmierci (m.in. "za Niceę") i toczy o niego dramatyczne spory do bladego świtu, to nie można potem oczekiwać, że wyborcy uznają kompromis za nieistotne poprawki do starych regułek i podpiszą się pod nim mechanicznie.

Na takim gruncie szybko przyjmują się ziarna niechęci i obaw, tych uzasadnionych i tych wyssanych z eurosceptycznego palca. Irlandczyków nie przekonały argumenty, że mają postawić krzyżyk przy słowie "tak", bo to jest dobre dla Unii i basta. Kampania pro-lizbońska okazała się totalnym niewypałem, ponieważ zabrakło jej wielkiej idei, którą traktat miałby symbolizować; tak, jak np. traktat nicejski zwiastował zjednoczenie Europy.

Unia Europejska jest jednak skazana na nieustanne ewoluowanie. Reformy lizbońskie prędzej czy później zostaną wprowadzone, być może za cenę wyłączenia Irlandii z niektórych zapisów obecnego tekstu. Rozpędzona od półwiecza Unia powinna starasować i tę zaporę swoim bezwładem.

Ale lekceważenie klęski traktatu w Irlandii w piątek trzynastego i sprowadzanie jej wyłącznie do pecha byłoby politycznym błędem. Jak porzednie porażki w Holandii i Francji, tak i ta irlandzka pokazuje, że Unii brakuje wizji na przyszłość, z którą identyfikowaliby się jej obywatele od Bugu do zatoki Bantry. Traktat dostał od elektoratu trzecią żółtą kartkę, która - jak w futbolu - wygląda absurdalnie. Europie potrzebny jest teraz jej Barack Obama, ze swoim hasłem o przemianie, w którą wierzymy i na którą nas stać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł