W liście do przywódcy Korei Północnej prezydent USA poinformował, że na razie nie zamierza się z nim spotykać. Szczyt planowano na 12 czerwca w Singapurze.
/ KCNA / KNS / EAST NEWS
Obserwatorzy uważają decyzję Trumpa za racjonalną: w sytuacji, gdy Kim nie rezygnuje z posiadania broni atomowej i rakiet balistycznych (a jedynym jego ustępstwem jest wstrzymanie rozwoju tej broni), beneficjentem szczytu byłby tylko on: spotkanie z Trumpem dowartościowałoby go jako akceptowanego lidera mocarstwa atomowego. Na zdjęciu: Kim Dzong Un na inspekcji nowej linii kolejowej (zdjęcie opublikowane przez Pjongjang 25 maja 2018 r.). ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










