Słuchajcie Franciszka

Miłosierdzie zarówno w Jezusie, jak i w nas jest drogą, która rozpoczyna się od serca, aby dotrzeć do rąk – powiedział Franciszek 10 sierpnia na audiencji ogólnej w Rzymie.
Czyta się kilka minut

Jedna pani z dalekiego kraju dobry uczynek zrobiła. Bezdomnego Polaka, co w szpitalu kraju owego wylądował, do Polski wysłać postanowiła. Podała dokładne namiary samolotu i godzinę przylotu na Okęcie. Wyruszyliśmy na lotnisko, żeby do naszego schroniska dla chorych zgarnąć gościa. Trzy godziny szukamy, czekamy, po halach przylotów latamy, a człeka nie ma. Po tygodniu pani owa dzwoni, o swojego pytając. Chłopaki, którzy ruszyli na lotnisko, mówią otwarcie, że biedak do Warszawy nie dotarł. No i się zaczęło: awantura, jak to niemiłosierni jesteśmy, bezdomnego Chrystusa nie przyjęliśmy. W końcu padło pytanie: a czy pani go do odprawy podprowadziła? Okazało się, że kobitka podwiozła delikwenta do lotniska i pojechała. Czyli wnioski mogą być dwa: albo człowiek zwiał z lotniska, bo mu się odwidziało, albo też zagubił się w odprawach i bramkach, kuśtykając o kulach, i do Polski ostatecznie nie dotarł.

Miłosierdzie trzeba robić z wyobraźnią i jak się chce pomóc, to do końca. Miłosierny Samarytanin nie tylko zgarnął poranionego obcego, ale dowiózł go do gospody, pielęgnował, zapłacił za dalszą opiekę i obiecał, że wracając zajrzy, czy wszystko w porządku. Gospodarz miał jasny przekaz: sprawdzę, czy dobrze zająłeś się tym człowiekiem, a jak trzeba będzie, to dopłacę. Czyli wszystko zrobione do końca. W miłosierdziu droga od serca do rąk musi prowadzić przez głowę. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2016