Reklama

Rozważanie o głowie

17.02.2009
Czyta się kilka minut
Definicje nie rozwieją dylematów, przed którymi staje każdy, kto z bliska obserwuje granicę między życiem a śmiercią.
T

To był początek lat 90. Włóczyłem się po kraju, jeździłem autostopem, zaczynałem jakiś kierunek studiów, potem go rzucałem, a potem zaczynałem kolejny. W końcu upomniało się o mnie wojsko. Ponieważ nie uśmiechała mi się perspektywa dwóch lat spędzonych w armii, zacząłem się starać o zastępczą służbę wojskową. Dano mi do wyboru przerzucanie koksu w ciepłowni i pracę w domu pomocy społecznej. Wybrałem to drugie, intuicyjnie, bez ideologii, żeby spędzić ten czas z ludźmi, a nie przy piecu. I spędziłem tam trzy lata.

Domy pomocy społecznej 20 lat temu wyglądały inaczej niż w tej chwili. Pensjonariusze byli traktowani, hm, powiedzmy, mało podmiotowo. Dzisiaj normą jest to, że ciężko chorych ludzi wywozi się na spacer, że jeżdżą do kaplicy albo mają prawo do osobnej diety. Na początku lat 90. nie było to takie oczywiste. Na początku, jak zobaczyłem, gdzie właściwie...

4830

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]