Reklama

Rosja będzie kopać w drzwi

Rosja będzie kopać w drzwi

w cyklu ROSYJSKA RULETKA
13.01.2022
Czyta się kilka minut
Od niedzieli trwa wielkie ożywienie w stosunkach Rosji z Zachodem. Zaporowe żądania Moskwy są niemożliwe do spełnienia, ale skłoniły NATO i USA do rozmów.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Gruszko podczas rozmów w Brukseli, 12 stycznia 2022 / fot. Pool EPA/Associated Press/East News
9

9 i 10 stycznia odbyły się w Genewie wielogodzinne konsultacje delegacji Rosji i USA, 12 stycznia –szczyt Rosji i NATO w Brukselii, 13 stycznia cykl kurtuazyjnie zamknie forum OBWE w Wiedniu. Przedmiotem rozmów jest wystosowane w grudniu rosyjskie ultimatum pod adresem „kolektywnego Zachodu”, w którym Moskwa domagała się natychmiastowej deklaracji i pisemnych gwarancji w sprawie nierozszerzania NATO na wschód (zwłaszcza o Ukrainę i Gruzję) oraz wycofania infrastruktury Sojuszu Północnoatlantyckiego ze wschodniej flanki w Europie. O postawionych przez Rosję zaporowych, niemożliwych do spełnienia warunkach właściwie nie było po co rozmawiać, a jednak…

Od 2014 roku, gdy Rosja dokonała aneksji Krymu i agresji na wschodnią Ukrainę, w jej stosunkach z Zachodem nastała epoka lodowcowa. Zachód nie uznał rosyjskich zdobyczy terytorialnych i za złamanie przez Moskwę prawa międzynarodowego wprowadził wielopiętrowe sankcje. Rosyjska dyplomacja zabiegała o przełamanie tego niekorzystnego dla niej stanu rzeczy, bez większych sukcesów. Na Kremlu zapadła pod koniec roku strategiczna decyzja o przymuszeniu Zachodu do rozmów. Swego czasu Nikita Chruszczow wsławił się waleniem pięściami w pulpit w sali posiedzeń ONZ, gdy sowieckiej delegacji nie udzielono głosu (później gest ten obrósł barwną legendą, że Chruszczow walił o blat butem). Teraz Putin swoim ultimatum kopnął w zamknięte drzwi i zażądał od Zachodu, aby natychmiast podjąć rozmowy i udzielić mu żelaznych gwarancji na piśmie.


ROSYJSKA RULETKA: CZYTAJ WIĘCEJ TEKSTÓW ANNY ŁABUSZEWSKIEJ >>>


Jeszcze przed rozmowami w Genewie wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow w swawolnej manierze zachęcał NATO, aby pakowało manatki i zwijało się do granic sprzed 1997 r. Rosyjska telewizja w swoich licznych programach poświęconych Ukrainie i jej natowskim ambicjom nakręcała spiralę gróźb. Powtarzano, że w razie niespełnienia warunków Rosja sięgnie po środki wojskowe, aby udaremnić prowokacyjne plany Ukrainy, rzekomo szykującej ofensywę na Donbas itd. Od kilku dni w pobliżu granicy z Ukrainą trwają ćwiczenia rosyjskich jednostek, a Moskwa zapowiada, że nie zamierza wycofywać sił zgromadzonych w Zachodnim Okręgu Wojskowym.  

Po spotkaniu w Genewie Riabkow spoważniał i już nie rzucał wpadającymi w ucho porównaniami, a trwające 7 godzin rozmowy z amerykańską delegacją określił jako trudne. Przed dziennikarzami powtórzył zasadnicze punkty rosyjskiego ultimatum i zaznaczył, że Rosja „never ever” nie zgodzi się na członkostwo Ukrainy i Gruzji w NATO. Zapewnił, że Moskwa nie zamierza napadać na Ukrainę, ale będzie ćwiczyć swoje wojska tam, gdzie uzna za stosowne. Ale jeśli zachodni partnerzy nie spełnią postawionych warunków, to gorzko pożałują, bo Rosja się odwinie i mocno zaszkodzi USA i NATO. Bez konkretów.

Z kolei przewodnicząca amerykańskiej delegacji, zastępczyni sekretarza stanu Wendy Sherman, zaznaczyła, że rosyjskie żądania dotyczące nierozszerzania Sojuszu czy zakończenia współpracy wojskowej z Ukrainą zostały na pniu odrzucone, podobnie jak kwestia obecności amerykańskich jednostek w Europie. Nie ma mowy o żadnym pakowaniu manatków. A jeżeli Rosja zaatakuje Ukrainę, zostanie obłożona sankcjami (dziś amerykański Senat opublikował projekt tych sankcji, wśród nich zwraca uwagę zakaz wjazdu do USA dla Putina oraz zamrożenie jego amerykańskich aktywów). Zdaniem strony amerykańskiej, na tym etapie można wznowić dialog o rakietach średniego i pośredniego zasięgu (poprzedni układ regulujący tę kwestię wygasł).

Drzwi do NATO pozostają otwarte

Zdecydowane stanowisko USA wobec żądań Rosji powtórzył dziś na spotkaniu z rosyjską delegacją sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Najważniejsze fragmenty jego wypowiedzi na konferencji prasowej: „Dzielą nas z Rosją wielkie różnice, ale dyskutujemy o nich – i to dobrze. Od dwóch lat w ogóle nie rozmawialiśmy (zamknięto wtedy misję NATO w Moskwie i Rosji w Brukseli, niewykluczone, że wkrótce wznowią one działalność). Żądania Rosji są nie do przyjęcia. Każdy kraj, w tym Ukraina, może sam wybrać swoją drogę, Rosja nie może decydować, kto wstąpi do NATO. Rozszerzenie NATO nie jest agresją, a Rosja wobec Ukrainy była agresorem. Istnieje ryzyko konfliktu zbrojnego w Europie, dlatego spotkania są ważne. Jesteśmy gotowi siąść do stołu rozmów, aby tego konfliktu uniknąć. Jeśli Rosja użyje siły, wprowadzimy poważne sankcje”.

Potem konferencję prasową miał szef rosyjskiej dyplomacji, wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Gruszko. Z wypiekami na twarzy powtarzał tezy rosyjskiego ultimatum – szczególnie tę o niemożności rozszerzania NATO. „Jeśli oni [NATO, USA] przejdą do polityki powstrzymywania, to my wytoczymy kontrpowstrzymywanie, jeśli to będzie zastraszanie, my zastosujemy kontrzastraszanie. A jeśli nie wystarczą metody polityczne, sięgniemy po wojskowe. Bez Rosji nie uda się zbudować bezpieczeństwa. Dla nas absolutnym imperatywem jest zaprzestanie polityki otwartych drzwi i prawnie wiążące gwarancje dalszego nierozszerzania NATO na wschód”.

Choć natowska polityka otwartych drzwi nie podoba się rosyjskiemu dyplomacie – te drzwi pozostają otwarte dla Ukrainy, Gruzji, Finlandii czy Szwecji (które pod wpływem rosyjskich pogróżek zaczęły się zastanawiać nad złożeniem akcesu o członkostwo NATO). Sama Rosja najwidoczniej nadal zamierza w drzwi „kolektywnego Zachodu” mocno kopać. Ostatnia ofensywa dyplomatyczna pozwoliła je lekko uchylić dla pokojowych rozmów. Ale jeżeli Rosja postawi na rozwiązania militarne, drzwi znów się zatrzasną.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

W latach 1992-2019 związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]