Prezydent jako prokurator

Za nami 1 lutego 2007 r., kiedy to, zgodnie z wielokrotnymi zapowiedziami, miano opublikować, decyzją Prezydenta RP, Raport Komisji Weryfikacyjnej dotyczący zlikwidowanych niedawno Wojskowych Służb Informacyjnych. Sprawa wygląda niezwykle ekscytująco, jako że nikt przy zdrowych zmysłach nie przypuszczał, że jakieś państwo zechce ujawniać informacje dotyczące działań swojego wywiadu czy kontrwywiadu. Okazało się jednak, że raport ów przez najbliższy czas (dwa tygodnie?) nie będzie opublikowany. Najpewniej dlatego, że - po prostu - jeszcze nie jest gotowy, choć ze strony Kancelarii Prezydenta informowano o jakichś czasochłonnych procedurach poprzedzających ową publikację (m.in. zasięgnięcie opinii marszałków Sejmu i Senatu). Jest więc czas, by zwrócić uwagę na kilka kwestii prawnych, wprawdzie banalnych, ale jakoś przez rządzących aktualnie naszym krajem zapoznanych.
Czyta się kilka minut

Najpierw rzecz oczywista: w każdej instytucji, w tym w służbach specjalnych, zdarzają się przypadki naruszania prawa. Ba, niektóre z osób tam zatrudnionych dopuszczają się przestępstw. Ale wtedy uruchamia się odpowiednie procedury, w tym - gdy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa - wszczyna się postępowanie karne, które może skończyć się wyrokiem sądu. Oczywiście, gdy sprawa dotyczy służb specjalnych, postępowanie (w tym rozprawa sądowa) toczy się z wyłączeniem jawności.

Wydawało się, że tak będzie również w przypadku prac nad likwidacją WSI i powołaniem na to miejsce nowego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Komisja Likwidacyjna czy Komisja Weryfikacyjna (powołane przez ustawy dotyczące przekształcenia wojskowych służb specjalnych), zgodnie z przepisem art. 304 par. 2 kodeksu postępowania karnego, w razie, gdy "w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu", powinny "niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora". Tymczasem, na podstawie dziwacznych, a zarazem sprzecznych z Konstytucją (bo gwałcących prawo do sądu, zasadę domniemania niewinności, prawo do obrony itd.) i zwyczajnie groźnych dla bezpieczeństwa państwa przepisów, w szczególności ustawy z 14 grudnia 2006 r. (nowelizującej przepisy wprowadzające ustawę o służbach wywiadu i kontrwywiadu), Prezydent ma opublikować wspomniany raport, w którym zostaną opisane rozmaite czyny żołnierzy i współpracowników WSI, będące de facto przestępstwami. A więc Prezydent ma tym razem zastąpić prokuratora i sąd, i to w trybie, który jest zwyczajnie nie do pomyślenia we współczesnej Europie.

A może idzie o to, że Komisji Weryfikacyjnej nie udało się trafić na ślady przestępstw? A jej raport, skonfrontowany z wymogami praworządnego postępowania karnego, poniósłby sromotną porażkę

Zbigniew Hołda jest adwokatem, profesorem UJ i członkiem zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2007