Pozór demokracji

Pytanie postawione w referendum musi być dla wszystkich zrozumiałe i wywoływać jednoznaczną odpowiedź: "tak" albo "nie". Nietrudno zauważyć, że tak proste postawienie kwestii obraca problem w banał. W ten sposób można ludzi pytać o to, czy chcą być szczęśliwi - wtedy odpowiedzą, że tak, albo czy chcą wojny, okupacji i poniewierki - wtedy odpowiedzą, że nie. Kiedy wiadomo, jaka odpowiedź padnie w referendum, staje się ono socjotechniką: władza oczekuje od ludu poparcia i otrzymuje je. Ale czy lud wtedy cokolwiek rozstrzyga?
Czyta się kilka minut

Jeśli zaś pytanie referendalne nie uciekałoby od istoty sporu, staje się mało czytelne dla ogółu głosujących. Wtedy politycy uruchamiają propagandę, w ogromnej większości niemającą nic wspólnego z racjonalnym argumentowaniem. Chodzi o to, żeby przekonać jak najwięcej ludzi do poparcia jakiegoś projektu lub do jego odrzucenia. Owo "jak najwięcej" jest tym, co unicestwia poważną debatę. Zwycięża demagogia. Lud głosuje tak lub inaczej, ale w rzeczywistości nie wie, za czym głosuje. To także pozór rządów ludu.

Wszystkie te zastrzeżenia można odnieść do propozycji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by reformę systemu ochrony zdrowia poddać pod osąd obywateli w referendum. Już dziś widać, jak dalece rzeczywisty przedmiot sporu (czy nowy status właścicielski szpitali ograniczy osobom niezamożnym dostęp do usług medycznych?) rozmywa się w politycznych polemikach. W referendum może być tylko gorzej.

Prezydent może zarządzić referendum tylko za zgodą Senatu. Po co forsuje ten pomysł, skoro wie, że zgody Senatu (zdominowanego przez rządzącą PO) nie będzie?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2008