O Lupie - Jan Frycz

Czyta się kilka minut

W teatrze Krystiana nie zdarzają się dwa te same wieczory. Ten teatr to misterium. Dotykamy w nim sacrum i profanum, czasami zdarzają się klęski i tych, w moim przypadku, było więcej. Krystian - i jestem z tego bardzo dumny - dawał mi zawsze bardzo trudne zadania, wydaje mi się, że obsadzał mnie w postaciach ludzi, którzy są mu najbliżsi. Wyznaczał jakiś cel, bardzo dla niego ważny, ale ten cel, etap końcowy roli, nigdy nie był osiągany - wielokrotnie o tym rozmawialiśmy.

Praca z Krystianem jest za każdym razem drogą ku czemuś nieosiągalnemu, dla mnie to najczęściej droga przez mękę. Towarzyszy jej poczucie niespełnienia, niedosytu, klęski. Niekiedy zdarzało mi się jednak dotknąć tego, czego sam nawet nie do końca rozumiałem, ale potwierdzały to jego reakcje. On także czuł, że jestem już bardzo blisko czegoś...

Zycie aktora, wbrew temu, co się może wydawać, jest pasmem klęsk. Ale od czasu do czasu zdarzają się nikłe ekstazy - ich możliwość właśnie w teatrze Krystiana jest najbardziej odczuwalna.

JAN FRYCZ (ur. 1954) - aktor Teatru Starego w Krakowie, u Krystiana Lupy grał w spektaklach: „Bracia Karamazow” wg F. Dostojewskiego (1990, 1999), „Malte albo tryptyk marnotrawnego syna” wg R.M. Rilkego (1991), „Lunatycy. Esch, czyli Anarchia” wg H. Brocha (1995), „Lunatycy. Huguenau, czyli Rzeczowość” wg Brocha (1998), „Mistrz i Małgorzata” wg M. Bułhakowa (2002).
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2003

Artykuł pochodzi z dodatku Kontrapunkt 19/2003