Najważniejsze nagrania Tomasza Stańki

Astigmatic (1966 r.)
Czyta się kilka minut

Krzysztof Komeda Quintet

Polish Jazz

Jedno z najważniejszych nagrań Krzysztofa Komedy i Tomasza Stańki (obok nich gra saksofonista Zbigniew Namysłowski i niemiecki kontrabasista Günter Carlsson). Kompozycja tytułowa to 20-minutowa suita. Stańko, choć na początku muzycznej drogi, pokazuje drapieżny pazur. Jego ekstatyczne frazy doskonale korespondują z żywiołową grą Carlssona i rytmicznie akompaniującym fortepianem lidera.

Wysoko cenione jeszcze za życia Komedy nagranie, 28 lat po jego śmierci okrzyknięto w najlepszą i najważniejszą polską płytą jazzową wszechczasów. W dyskografii Stańki nie sposób go pominąć.

Music for K (1970 r.)

Tomasz Stańko Quintet

Polish Jazz

Niecały rok po śmierci Komedy Stańko składa pierwszy muzyczny hołd "muzycznemu guru". Ale "Music for K" jest również rozpoczęciem nowego, autorskiego okresu w twórczości trębacza.

Efekty współpracy z Komedą są oczywiste - to przede wszystkim precyzyjnie skomponowana forma, w której na przemian pojawiają się ściśle zapisane partie instrumentalistów (obok lidera Seifert i Muniak na saksofonach, kontrabasista Suchanek i perkusista Stefański) z kolektywnymi i solowymi improwizacjami. To także pierwsze zarejestrowane wycieczki Stańki w stronę muzyki free jazzowej. Udane: album do dziś uważany jest za kamień milowy w historii europejskiego free, a cenią go nawet współcześni awangardowcy z USA.

Balladyna (1976 r.)

Tomasz Stańko

ECM

Obsesyjna motoryka, drapieżne trąbkowe frazy, szeroko zakrojony ambitus tematów i improwizacji - to już typowe. Ale "Balladyna" to kolejny wielki przełom w karierze Stańki: po kilkunastu latach współpracy rozwiązuje swój świetnie przyjmowany kwintet, a do nagrania zaprasza perkusistę Edwarda Vesalę, kontrabasistę Dave’a Hollanda oraz saksofonistę Tomasza Szukalskiego. Materiałem zachwycony jest Manfred Eicher, szef monachijskiej wytwórni ECM i wydaje ją jako pierwszą w swym katalogu płytę polskiego trębacza.

Witkacy-Peyotl (1987 r.)

Freelectronic

Poljazz

W latach ’80. Stańko nadal szuka, doświadcza, bada granice jazzu. Kulminacją eksperymentów jest jego zespół Freelectronic, w którym miesza jazz z ekspresją i zacięciem rocka oraz elementami muzyki elektronicznej. "Witkacy-Peyotl" to najlepsze nagranie tej formacji: w warstwę muzyczną wplecione zostają poetyckie teksty Witkacego (m.in. "Narkotyki"), które znakomicie ją kontrapunktują, dodając jednocześnie wieloznaczności. Wraz z premierą płyty Freelectronic dostaje zaproszenie na festiwalu w Montreaux - jedną z najważniejszych imprez jazzowych na świecie.

Pożegnanie z Marią (1993 r.)

Tomasz Stańko

Gowi Records

Tak jak jego niegdysiejszy mistrz, Stańko również tworzył muzykę na potrzeby teatru i filmu. Jednym z najciekawszych i najpiękniejszych jej przykładów jest ścieżka dźwiękowa do filmu Filipa Zylbera "Pożegnanie z Marią". Subtelne, liryczne i pełne magii dźwięki sączą się leniwie, lecz przykuwają uwagę, a czasem przyprawiają o dreszcze. "Pożegnanie z Marią" to również pierwsza udokumentowana współpraca Stańki z młodziutkim pianistą Leszkiem Możdżerem.

Litania. Music of Krzysztof Komeda (1997 r.)

Tomasz Stańko

ECM

Płyta pomnik, a zarazem drugi muzyczny hołd, jaki Stańko złożył Komedzie. Wraz z najwybitniejszymi muzykami skandynawskimi nie tylko zinterpretował jego muzykę, ale dodał jej indywidualny rys i niezwykłą energię. Najpiękniejsza, najbardziej natchniona i magiczna płyta Stańki, i ostateczne przypieczętowanie współpracy z ECM.

From The Green Hill (1999 r.)

Tomasz Stańko

ECM

Stylistycznie wydaje się być kontynuacją "Litanii": ta sama melancholia, liryczny ton, emocje, choć znajdziemy tu tylko dwie kompozycje Komedy (reszta to autorskie utwory Stańki i towarzyszącego mu saksofonisty Johna Surmana). Nastrój i siła nagrania jest jednak niebywała, a potęguje ją wspaniała obsada: obok lidera i Surmana gra tu argentyński mistrz bandoneonu Dino Saluzzi oraz świetna amerykańska skrzypaczka Michelle Makarski.

Soul Of Things (2002 r.)

Tomasz Stańko

ECM

Kończąc pracę nad "Litanią" Stańko miał już nowy zespół, gotowy nie tylko do wykonywania muzyki Komedy (choć to też mieli w repertuarze), ale przede wszystkim do realizacji jego autorskich pomysłów. Simple Acoustic Trio to młodzi muzycy, którzy - podobnie jak przed laty Stańko - wypłynęli za sprawą krakowskiego konkursu dla debiutantów. "Soul of Things" to ich pierwsza wspólna płyta, kameralna, liryczna, potwierdzająca fakt, że Stańko zamknął okres poszukiwań, że znalazł swój dźwięk i styl: melancholijny i subtelny, a jednocześnie drapieżny.

O płycie "Dark Eyes" pisał w poprzednim numerze "TP" Adam Poprawa .

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”