Na punkty

Czyta się kilka minut
Ilustracja: Do Lasu

PROPAGOWANIE UROJEŃ

Sąd nakazał Antoniemu Macierewiczowi przeprosić Donalda Tuska, Tomasza Siemoniaka i Radosława Sikorskiego za przypisywanie im ukrywania sprawców katastrofy smoleńskiej. „Zostaje gniew, że takiemu cynicznemu świrowi ktoś dał władztwo nad wojskiem polskim i środki publiczne na propagowanie urojeń” – skomentował wyrok, raczej niedyplomatycznie, szef dyplomacji.

PROPAGOWANIE WIZJI

Marszałek Sejmu tymczasem wypowiedział się o paleniu zioła. „Oczywiście, że trzeba przede wszystkim zdepenalizować posiadanie na użytek własny. Państwo ma naprawdę inne rzeczy do roboty niż ganianie za to, że jest jeden skręt czy dwa marihuany gdzieś” – powiedział Szymon Hołownia, zastrzegając wszakże, że nie wypowiada się na temat „potencjału uzależniającego, który ten środek ma”.

PROPAGOWANIE POTENCJAŁU

Prezes PiS tymczasem skomplementował potencjał intelektualny kandydata tej partii na prezydenta stolicy Tobiasza Bocheńskiego: „Trzeba być bardzo intelektualnie wyrobionym i znającym historię myśli europejskiej i myśli wolnościowej człowiekiem, by w pełnej świadomości podejść do tych wszystkich problemów”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2024