Reklama

„Jakbym sam umierał”

„Jakbym sam umierał”

16.03.2003
Czyta się kilka minut
Z księdzem Benedyktem Miką z warszawskiego hospicjum dla dzieci rozmawia Tomasz Potkaj
T

TOMASZ POTKAJ: Nie nosi Ksiądz sutanny. Dlaczego?
KS. BENEDYKT MIKA: Ona stwarza niepotrzebny dystans. Rodzicom, których dzieci są pod naszą opieką, czasem kojarzy się ze śmiercią. Chcę uniknąć mówienia o śmierci. W codziennym stroju jest łatwiej.

Jak trafił Ksiądz do hospicjum?
Przypadkiem. Po 10 latach na Madagaskarze zachorowałem i wróciłem do Polski. Zostałem kapelanem w szpitalu bielańskim w Warszawie. Nigdy nie myślałem, że będę pracować w hospicjum, tym bardziej w hospicjum dla dzieci. Kolega, który pracował tam przede mną, musiał zrezygnować i do podjęcia tej pracy namówili mnie współbracia zakonni. Na początku bałem się i powiedziałem to na pierwszym spotkaniu z doktorem Dangelem [założyciel warszawskiego hospicjum dla dzieci - red.]. Nie, nie bałem się widoku śmierci: oswoiłem się z nim w wioskach trędowatych na...

9480

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]