Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia musicie zmienić samochód na dużo tańszy, wystawić swój dom na sprzedaż i oddać ukochane psy – bo po prostu już was na to wszystko nie stać. I jeszcze zrezygnować z Netfliksa.
Po ostatnim z tych wyrzeczeń dobrze widać, że najnowszy film Park Chan-wooka potrafi inteligentnie bawić się sytuacją, w której dobrze sytuowana rodzina z klasy średniej zostaje zdegradowana w wyniku utraty pracy przez głównego żywiciela.
Koreański twórca, podobnie jak Bong Joon-ho w „Parasite” czy twórcy serialu „Squid Game”, w rozrywkowej formie stawia surową diagnozę współczesnemu darwinizmowi społecznemu, nakręcanemu przez technologiczne zmiany. Oraz tym, którzy owe zmiany z uporem prześlepiają.
„Bez wyjścia”: żywiciel traci pracę
Wie coś o tym Man-su, który poświęcił pracy w fabryce papieru dwadzieścia pięć lat i doczekał się menedżerskiego stanowiska. Dzięki temu mógł sobie pozwolić na wygodne życie, kształcenie dzieci i niepracującą żonę.
Kiedy do interesu wchodzą Amerykanie i zaczyna się restrukturyzacja firmy wraz z redukcją etatów, głowa bohatera, sprzeciwiającego się brutalnym cięciom, też poleci. A tym samym drastycznie spadnie poziom jego życia.
Zacznie się zaciskanie pasa, kolejne wezwania do zapłaty i upokarzające rozmowy rekrutacyjne, a z każdym mijającym miesiącem będzie coraz trudniej rozpocząć nowe życie zawodowe. Zwłaszcza że Man-su widzi siebie wyłącznie w branży papierniczej i żeby dostać tam pracę, wydaje się gotowy na wszystko. Włącznie z dosłownym wyeliminowaniem konkurentów.
Zabić konkurencję
„Bez wyjścia” jest filmem, w którym czarny humor nie obniża głównej stawki i nawet makabreska ma w sobie wymiar poruszająco ludzki. Oto Man-su sięga po pistolet dziadka walczącego ongiś w Wietnamie (u boku Amerykanów, jak na ironię) i, zamiast szukać pracy, nawiedza mężczyzn z podstępnie zdobytej listy rekrutacyjnej. Są to oczywiście sytuacje mocno absurdalne, jednak Park wydobywa z nich czasami rys bardziej tragiczny aniżeli komiczny.
Historie potencjalnych rywali w walce o wymarzoną posadę stają się zwierciadłem losu głównego bohatera – jak więc z zimną krwią zlikwidować kogoś, kto tak bardzo przypomina ciebie?
Spotkanie z ofiarą może zamienić się w szaloną drakę, tak charakterystyczną dla dalekowschodniego kina, ale w domu czeka córeczka w spektrum autyzmu, której kosztowne lekcje gry na wiolonczeli mogłyby zapewnić samodzielność i rozwój.
Tytułowe „bez wyjścia” wielokrotnie nabiera w filmie bardzo konkretnego ciężaru.
Kryzys męskości
Satyryczne spojrzenie na dzisiejszą przemoc ekonomiczną i zrodzoną zeń przemoc fizyczną (twórca „Trylogii zemsty” ma o niej wiele do powiedzenia) rzuca się także cieniem na problem ojcostwa czy męskości. Trudno teraz Man-su, pochłoniętemu iście morderczą walką o przywrócenie dobrobytu rodziny, pozostać autorytetem jako ojciec.
Jeszcze trudniej mu, kiedy przestał zabezpieczać materialnie bliskich, czuć się mężczyzną w tradycyjnym rozumieniu tej roli. Choć przecież symboliczna kastracja istnieje przede wszystkim w głowie bohatera. Albowiem – mówi w pewnym momencie jego żona, dużo lepiej znosząca pogorszenie się ich ekonomicznego statusu – „to nie utrata pracy jest problemem, ale to, jak sobie z tym radzisz”. Utrata zęba, którego leczenie też przecież kosztuje, okaże się tu freudowskim smaczkiem.
Park przeniósł na ekran amerykańską powieść „The Ax” („Topór”) Donalda E. Westlake’a, film zaś opatrzył dedykacją dla Costy-Gavrasa, który dwadzieścia lat wcześniej zekranizował tę samą książkę – z dużo mniejszym powodzeniem.
W późnym kapitalizmie, w dobie sztucznej inteligencji tudzież innych nowych technologii zmieniających wespół z ekologią dotychczasowe funkcje papieru, ta zwariowana opowieść o zdegradowanym „Papierniczym Roku” zyskuje realniejsze kształty.
W rękach Parka Chan-wooka została nie tylko pomysłowo i z werwą sfilmowana, słychać w niej także barokową muzykę samego Marina Maraisa – użytą ironicznie, lecz być może wcale nie aż tak.
BEZ WYJŚCIA („No Other Choice”) – reż. Park Chan-wook. Prod. Korea 2025. HBO Max, polsat box.go, Nowe Horyzonty VoD, MOJEeKINO, e-KinoPodBaranami, TVP VoD, Player, Pilot, Rakuten Tv, CANAL+ VoD.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










