Reklama

Duch litery

Duch litery

24.09.2012
Czyta się kilka minut
Akcje Jarosława Gowina szły ostatnio w górę.
A

Afera Amber Gold osłabiała pozycję premiera i pokazała, że niezależność sądów czy prokuratury nie gwarantuje ani uczciwości, ani determinacji w zwalczaniu nadużyć własnych kolegów. Zdecydowane reakcje ministra wpasowywały go w wyobrażenie o „ostatnim sprawiedliwym”. To rola wdzięczna, lecz i niebezpieczna – jak się okazało, także dla tego, kto się w nią wpisuje. Liczni przeciwnicy Gowina od dawna czekali na jego wpadkę, choć – jak to zwykle bywa – odpowiedź na pytanie, czy słowa „mam w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch” są stwierdzeniem kompromitującym czy tylko emocjonalnym przeszarżowaniem w wyrażeniu tego, co wszyscy czują, zależy od wcześniejszego stosunku do autora.

Formalnie premier ma dobre uzasadnienie do odwołania kolejnego już ministra sprawiedliwości. Decyzji takiej przyklasnęliby wszyscy ci, którzy „prawoskrzydłowego” Platformy nie trawią z powodów...

2435

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]