Czy Crulic głodował, bo był niewinny?

Dotarliśmy do świadka, który twierdzi, że w dniu popełnienia przestępstwa Claudiu Crulic, obywatel Rumunii, który zmarł po prowadzonej w krakowskim areszcie głodówce, podróżował autobusem do Włoch. Prokuratura zlekceważyła ten trop.
Czyta się kilka minut

Historię człowieka, który umarł 18 stycznia br. w krakowskim szpitalu MSWiA, opisaliśmy przed tygodniem . Claudiu Crulic trafił tam dzień wcześniej z aresztu śledczego przy ul. Montelupich w stanie skrajnego wycieńczenia po czterech miesiącach głodówki. Był podejrzany o kradzież portfela w lipcu 2007 r.. Poszkodowanym był znany sędzia. Crulica oraz jego przyjaciółkę Licę T. policja zatrzymała we wrześniu. Sędzia rozpoznał w nim złodzieja, ale Claudiu nie przyznawał się do winy. Wkrótce rozpoczął głodówkę.

W czasie śledztwa Crulic chciał, aby do akt jego sprawy dołączono bilet autobusowy, wykupiony na podróż z Krakowa do Mediolanu. Bilet był datowany na 10 lipca, co dowodziłoby, że Rumun wyjechał z Polski i 11 lipca, kiedy popełniono kradzież, nie było go w Krakowie (redakcja "Tygodnika" posiada kopię tego biletu oraz listy pasażerów). Dziennikarka "Tygodnika" Małgorzata Nocuń dotarła do pracownicy biura podróży "Jordan", która 10 lipca była pilotką kursu i znała Crulica - był częstym pasażerem na tej trasie. Kobieta pamięta, iż 10 lipca o godzinie 14.20 na przystanku Kraków Główny wsiadł tylko jeden pasażer - był nim Claudiu Crulic. Twierdzi, że nie mogłaby pomylić go z nikim innym i wpuścić na jego bilet kogoś innego. Jednak prokuratura nie przesłuchała pilotki jako świadka.

"Tygodnik" publikuje również rozmowę z dr. Pawłem Moczydłowskim, byłym szefem i reformatorem więziennictwa, który twierdzi, że tragedii w więzieniach będzie coraz więcej. "Funkcjonariusze służby więziennej tracą kontrolę nad tym, co się dzieje, przestają przestrzegać procedur - jeśli więzień chce głodować, proszę bardzo, my nie mamy czasu - i znajdują usprawiedliwienie w klimacie społecznym" - mówi.

Więcej w najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”