„Cztery” trzecie

Siedemnaście lat po debiutanckim krążku „Niebo do wynajęcia” dostajemy do ręki trzeci studyjny album Roberta Kasprzyckiego – krakowskiego pieśniarza, poety, gitarzysty i aranżera.
Czyta się kilka minut

W świecie muzycznej produkcji idącej w ilość i sezonowość jedna płyta na dekadę to rzadkość. Jeśli wziąć pod uwagę, że piosenki tu pomieszczone odznaczają się wyjątkową dbałością o słowo, można by autora posądzić niemal o ekscentryczność. „Cztery” to album kompletny. Każdy utwór jest na swoim miejscu, nie ma tu placebo, każdy czymś się odznacza.

Te dwie dekady to także miara odległości od pojęcia „Kraina Łagodności”, skąd Kasprzycki – który zadebiutował w 1992 r. na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie – wyrasta. Już na poprzednich płytach artysta jasno dawał do zrozumienia, że łagodność średnio przystaje do jego emploi. Robert Kasprzycki Band eksploruje style i poetyki; w lżejszych rejonach jesteśmy między smooth jazzem a bluesem, w cięższych jest rockowo i grunge’owo. Odległość od bardowskiego grania dobitnie pokazują utwory znane z koncertowej, gitarowej płyty „Piosenki i nie” (2007): rockowo dociążone „Brudne czyny” czyta się zupełnie na nowo.

Nie było tu miejsca na znane z wierszy Kasprzyckiego gry słowne. Można by wręcz powiedzieć, że uprościł on przekaz, nie chowa się za słowami.

W odróżnieniu od poprzedniego „Światopodglądu”, gdzie dominującym smakiem tekstów była gorycz, składniki tekstów „Cztery” są kompozycją bardziej zbilansowaną: od przepowiadanego gorączkowo „Spadania” po skandowane niemal „Kłaniam się Pani”, od może najbardziej osobistego „Martina Edena” po nostalgiczne singlowe „Trzymaj się wiatru, kochana” – płyta „Cztery” to zupełnie inny świat niż ten znany na co dzień z radiowych playlist.

Robert Kasprzycki, CZTERY, Agencja Artystyczna Maestrada 2014. „Tygodnik Powszechny” jest patronem medialnym płyty.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2014