Kontrola NIK w woj. opolskim wykazała, że rośnie też średnia kwota pojedynczej należności – w 2020 r. wyniosła 44 tys. zł.
Dzieje się tak mimo zmian przepisów, np. możliwości ścigania osób zalegających z minimum trzema miesięcznymi świadczeniami, a także karania pracodawców płacących dłużnikom pod stołem. Przyczyny dziurawego systemu leżą w opieszałości urzędów i nieskuteczności aktywizacji zawodowej dłużników.
Na klinczu tracą dzieci. Państwo pokrywa wprawdzie długi alimenciarzy, ale w kwocie nie wyższej niż 500 zł miesięcznie i tylko tym ludziom, których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 900 zł. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















