Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Absurdalny patron

Absurdalny patron

19.09.2017
Czyta się kilka minut
Jan XXIII patronem włoskiej armii – ogłosiła Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w dekrecie przekazanym w ub. tygodniu dowództwu sił zbrojnych Włoch.
P

Pomysł, by z autora encykliki „Pokój na ziemi” zrobić patrona armii, jest dość przewrotny. Ordynariat polowy – inicjator przedsięwzięcia – tłumaczy, że papież w młodości służył w wojsku (został wcielony do regimentu piechoty), a podczas I wojny światowej był kapelanem wojskowego szpitala, tak więc może stać się wzorem dla współczesnych żołnierzy. Ale wielu biskupów nie ukrywa oburzenia, nazywając decyzję absurdalną i skandaliczną. Sekretarz episkopatu skarżył się, że inicjatywa nie była z nim konsultowana. Nawet watykański Sekretariat Stanu, a więc pewnie też papież Franciszek, nie zostali o niej poinformowani.

Czy armia w ogóle potrzebuje świętego orędownika, to temat na odrębną dyskusję. Jednak ustawienie w tej roli akurat Jana XXIII, „papieża pokoju”, krytyka zbrojeń i przeciwnika siłowego rozwiązywania konfliktów, jest przykładem – nierzadkiego w Kościele – instrumentalnego traktowania wielkich zmarłych. Kiedyś ćwiartowano ciała świętych i rozsyłano jako przedmioty kultu. Dziś rozmienia się ich na drobne dla doraźnej korzyści, nie bacząc na poglądy, życie czy nawet bezpośrednio wyrażoną wolę. Nawet jeśli za życia ich krytykowano i uciszano, jako zbyt kontrowersyjnych i niewygodnych, to po śmierci i tak trafią na sztandary, biorąc udział w walkach, których wcale nie chcieliby toczyć.

Włoskie przysłowie mówi: „Z żywego mała korzyść, z martwego duży zysk”. Bo przecież nie tylko Kościół potrafi czerpać profity ze swoich zmarłych. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka włoskich...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zapytajmy może i włoską armię o jej racje, nieładnie tak potępiać nie wysłuchawszy drugiej strony. Akurat w chwili obecnej rzeczona armia nie wydaje się być wśród największych i najniebezpieczniejszych zagrożeń dla "pacem in terris", który tak miłościwie nam od wielu lat na naszej planecie panuje...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]