Wierzysz w to?

Jeśli będziesz miał okazję, przypatrz się obrazowi El Greca "Zesłanie Ducha Świętego. Na pierwszy rzut oka wydawać Ci się będzie, że wszystkie osoby skupione wokół Matki Bożej wpadły w ekstazę, jakby upiły się młodym winem. Jednak po chwili uważnej obserwacji dostrzeżesz, że na obrazie jest o jednego apostoła za dużo, że wśród natchnionych twarzy znalazło się oblicze bardzo poważne. Wzrok tego odmieńca zdaje się wybiegać ku Tobie i pytać: "czy to możliwe?, albo: "wierzysz w to?. Taka była podobno intencja artysty, który umieścił wśród apostołów swój autoportret i w ten sposób dał wyraz własnym wątpliwościom.
Czyta się kilka minut

El Greco w artystycznej wizji przedstawił dzień Pięćdziesiątnicy, w którym apostołowie uwięzieni do tej chwili strachem zostali wyprowadzeni przez Ducha Świętego do świata, do tych, z którymi mieli się podzielić Nadzieją. W uczniach Chrystusa będących świadkami Jego życia, śmierci i zmartwychwstania zwyciężyła tego dnia odwaga. Ich posłaniem stało się wydobywanie ludzi zza zamkniętych drzwi niewiary, wątpliwości oraz grzechu. Niestety, dopóki pielgrzymujemy na ziemi, nawet w obliczu najwspanialszych znaków Bożej łaski serce ludzkie nie będzie wolne od ciemności i pustki. Bardzo ważne jest zatem, by Kościół, przeżywając radość Zesłania Ducha Świętego, nigdy nie zapomniał, że Pan Jezus tchnął Parakleta nie tylko po to, by napełnić uczniów poczuciem nieziemskiej ekstazy i mocy, ale by im przypomnieć, że są posłani do tych, którzy źle się mają. Duch został wylany na każdą cząstkę tego świata, by przekonywać go o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. I nie mam wcale na myśli tłumów pogan i ateistów, świadomy bowiem jestem, że wątpiący są w gronie chrześcijan i nikt z nas nie jest chyba wolny od pytań, na które nie znajduje satysfakcjonującej odpowiedzi.

Warto w tym momencie zauważyć, że nad pytającym z obrazu El Greca również spoczywa język ognia, będący widzialnym znakiem wylania Pocieszyciela. Zaryzykuję twierdzenie, że ów wyróżniający się mężczyzna jest w tej scenie najważniejszym człowiekiem, ostatecznym adresatem posługi Kościoła, który narodził się w dniu Pięćdziesiątnicy. Dla niego Bóg wzbogaca Kościół różnymi darami łaski, różnymi rodzajami służby i różnymi działaniami. Do niego posyła swoich uczniów i udziela im władzy odpuszczania grzechów.

W tej perspektywie możesz zrobić sobie rachunek sumienia. Jeśli patrzysz wokół i dostrzegasz z jednej strony komunistów, liberałów i żydów, a z drugiej faszystów, endeków i konserwatystów, to znaczy, że siedzisz jeszcze za zamkniętymi drzwiami z obawy przed wrogami. Jeśli natomiast nie przejmujesz się tradycyjnymi podziałami na prawicę i lewicę, postępowych i tradycyjnych, swoich i obcych, ale starasz się do każdego niedowiarka i błądzącego przemawiać w taki sposób, aby Dobra Nowina o odpuszczeniu grzechów i wyzwoleniu ze strachu stała się jego udziałem, a co więcej, czynisz to w taki sposób, że "każdy słyszy swój własny język ojczysty", to możesz mieć nadzieję, że spadł na Ciebie z nieba szum jakby uderzenie gwałtownego wiatru.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2006