Rozumiem waszą tęsknotę

Ukraińcy, którzy orientują się w dziejach sporu o Cmentarz - a jest ich garstka, nawet na zachodniej Ukrainie - są szczęśliwi, że nadszedł jego koniec.
Czyta się kilka minut

Uroczyste otwarcie nekropolii niewiele zmieni w stosunkach Polski i Ukrainy, dobre wzajemne relacje budowaliśmy przez ostatnie 10 lat. Po obu stronach powstało zaufanie, otwartość. Ukraińcy mają pewność, że to się nie zmieni. Spór wokół cmentarza, choć długo trwał, to - biorąc pod uwagę całość polsko-ukraińskich stosunków - był incydentem. Konflikt toczył się, ponieważ wpisywał się w złożone dzieje dwóch naszych krajów, a w historii było między nami wiele waśni. Spór umiejętnie podsycano. Rozumiem stanowisko Polaków - tęsknotę za ich miastem, przywrócenie cmentarzowi jego przedwojennego wyglądu. Lwów - odmiennie niż Galicja, w której mieszały się kultury: ukraińska, polska, rosyjska - był miastem polskim, z polską administracją. We Lwowie był polski uniwersytet i politechnika. Nie Kraków, a Lwów stanowił wtenczas centrum nauki. Mówienie, że było to miasto polskie, a nie ukraińskie, nie jest kłamstwem. Polacy mieszkający we Lwowie mieli tragiczną historię - wielu zaraz po wojnie deportowano, tych, którzy zostali, rusyfikowano. Powstawały waśnie między Rosjanami - Ukraińcami i Polakami. Z tym historycznym obciążeniem obie strony muszą nauczyć się żyć. Jestem bardzo szczęśliwy, że pamięć o młodych polskich chłopakach - Orlętach, którzy zginęli w latach 1918 i 1919 jest w tym momencie także elementem historii ukraińskiej. Nie możemy tej wojny wyrzucić ze swoich dziejów. Musimy o niej pamiętać z należną czcią dla ofiar. W kształtowaniu wzajemnych relacji musimy być przede wszystkim humanistami, potem dopiero Polakami i Ukraińcami. Polacy nie byli dla Ukraińców wrogami. Żyliśmy przez lata wspólnie. Polska tworzyła ukraińską historię, Ukraina - polską. Dziękujemy Polsce za całe dobro, za cały jej wkład w rozwój naszej kultury, zapomnijmy o wszystkim, co nas dzieliło i było złe. Na zachodniej Ukrainie nie ma już takich podziałów między Polakami a Ukraińcami, jakie były dawniej. Więcej ich łączy. Ludzie, takiego typu jak ci, którzy próbowali zablokować otwarcie cmentarza, są wszędzie. Nie jest to wyłącznie zjawisko ukraińskie. Do podobnych akcji odczuwam wstręt.

Notowała MN

Myrosław Popowycz (1930 r.) jest filozofem, członkiem Ukraińskiej Akademii Nauk. Laureat nagrody im. Tarasa Szewczenki. W 1989 r. tworzył Ukraiński Ruch Narodowy na Rzecz Ukrainy. Wydał m.in. “Zarys historii kultury Ukrainy" (1999).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2005