Rodziński laureatem

Nagrodę im. Witolda Wojtkiewicza przyznaje Okręg Krakowski Związku Polskich Artystów Plastyków. Jury honoruje najważniejszą indywi-
Czyta się kilka minut

dualną wystawę malarstwa, grafiki albo rysunku spośród tych, które miały miejsce w Krakowie od poprzedniej edycji konkursu.

Wśród laureatów znaleźli się dotąd Janina Kraupe-Świderska, Zbysław Marek Maciejewski, Jerzy Nowosielski, Eugeniusz Mucha, Jacek Sroka, Jan Pamuła, Stefan Gierowski, Alina Kalczyńska i Izaak Celnikier - twórcy, których śmiało można nazwać klasykami polskiej współczesności artystycznej. W tym roku - za sprawą prezentacji, którą w czerwcu 2006 r. przygotowała w Krakowie Galeria Pryzmat ZPAP - dołączył do tego grona prof. Stanisław Rodziński.

Uczeń Emila Krchy, współtwórcy niesłusznie zapomnianej dziś grupy "Zwornik", swojemu mistrzowi pozostał wierny zarówno jako pedagog, pełniąc funkcję rektora krakowskiej ASP, jak i jako malarz idący tropem kolorystów, jakże ważnych dla tradycji tej uczelni.

Rodziński nadał jednak kolorowi szczególny, rzec by można: etyczno-duchowy wymiar.

Poprzez kolor artysta ten daje świadectwo swojemu doświadczeniu bycia chrześcijaninem - przeżywanemu świadomie, niewolnemu jednak od dramatu. Wystarczy spojrzeć na jego wyobrażenie Pasji: oto lodowato-niebieska postać Chrystusa, wyrastająca niemal poza krzyż, z olbrzymimi dłońmi przypominającymi miniatury romańskie i twarzą, której de facto już nie ma - rozbryzgnęła się strugami drapieżnej, czarnej farby; pod krzyżem klęcząca postać w długiej szacie, której barwa przypomina świeżą, tętniczą krew; ona także nie ma twarzy - zastąpił ją rozpaczliwy gest dłoni.

Cała twórczość Rodzińskiego balansuje między płynną, łagodną abstrakcją a ekspresyjną, znakową półfiguralnością (często wydaje się, że Rodzińskiemu bliżej do Georga Grosza niż do Jana Cybisa). Wybór formy jest równie znaczący jak wybór koloru: zdaje się świadczyć o naturalnym przenikaniu się tego, co materialne, z tym, co duchowe; o tym, że biblijna historia zbawienia kontynuowana jest we współczesności.

W redakcji "Tygodnika Powszechnego", na honorowym miejscu, bo w Gabinecie Naczelnego, wisi namalowana przez Profesora Droga Krzyżowa: pochylona na wietrze grupa nierozpoznanych sylwetek zatopionych w brudnych, choć wielobarwnych szarościach i czerniach śniegu. Laureatowi, wieloletniemu współtwórcy "TP", który swoimi obrazami i tekstami kształtował nasze gusta artystyczne, serdecznie gratulujemy. A Kościołowi życzymy, by jakiś mądry proboszcz powierzył prof. Rodzińskiemu wykonanie wystroju pustej jeszcze świątyni.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”