Para kochanków czy...

Czytając w "TP" nr 31/06 bardzo ciekawy dodatek "Rembrandt nasz współczesny", uderzyła mnie pewna nieścisłość, a raczej niedbałość o czytelnika. W artykułach Antoniego Ziemby (historyka sztuki) i Jana Strzałki są odmienne interpretacje części obrazu "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem". Dla porównania cytuję fragmenty artykułów: "Trzeba zwrócić uwagę na grupę małych postaci ukrytych w pejzażu. Chłopak i dziewczyna obściskują się w głębokich zaroślach - to zapewne emblemat miłości cielesnej, potrzebnej, ale mniej istotnej niż miłosierdzie reprezentowane przez Samarytanina" (Antoni Ziemba "Mają obrazy swoje losy..."); "Po niedawnej konserwacji »Krajobrazu« objawiła się jego głębia i wewnętrzna, wieloplanowa konstrukcja (...). Przez stulecia sądzono, że w prawym dolnym rogu Rembrandt namalował parę kochanków; po konserwacji owe figury okazują się parą starych ludzi, niektórzy podejrzewają, że jedna z figur to człowiek w masce (...) obok niego stoi zaś kobieta, prawdopodobnie bezzębna" (Jan Strzałka "Święty Rembrandt, powiedziałem").
Czyta się kilka minut

Czy Antoni Ziemba napisał artykuł przed konserwacją obrazu, czy też Jan Strzałka po rozmowie z Januszem Wałkiem, kierownikiem działu malarstwa krakowskiego Muzeum Książąt Czartoryskich, doszedł do całkowicie odmiennej interpretacji? I co z tego ma wybrać szary czytelnik?

JÓZEF KRUPA (Katowice)

Kierownik działu malarstwa Muzeum Czartoryskich przedstawił odkrycia, jakich dokonano po konserwacji i po przyglądnięciu się fragmentom dzieła Rembrandta pod mikroskopem. Pan Antoni Ziemba interpretuje zaś scenę w prawym dolnym rogu tak, jak interpretowano ją dawniej. Być może obie interpretacje są możliwe, skoro postacie są niewyraźne, namalowane kilku pociągnięciami pędzla?

JAN STRZAŁKA

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2006