Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Opieka duszpasterska dla mediów

Opieka duszpasterska dla mediów

27.07.2015
Czyta się kilka minut
„TP” 28 / 2015
B

Blisko dwa lata temu, tuż po śmierci Tadeusza Mazowieckiego, w „Naszym Dzienniku” ukazał się artykuł, w którym, wśród przytoczonych wypowiedzi, znalazła się i taka: „Mazowiecki jest niewątpliwie czarną postacią w polskiej historii” („ND”, 29.10.2013). Wzburzony tym skandalicznym tekstem, zwróciłem się do abp. Wacława Depy, jako przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, z prośbą o ocenę tego typu publicystyki. Odpowiedź, poprzedzona wieloma telefonami monitującymi, przyszła po czterech miesiącach. Dowiedziałem się, że głównym zadaniem Rady jest zapewnienie właściwej opieki duszpasterskiej ludziom mediów katolickich i mediów w ogóle. Ksiądz arcybiskup nie ustosunkował się do moich obiekcji, gdyż – jak napisał – „Osąd zaś treści nie leży w naszej kompetencji”.

Z dużym zdziwieniem przeczytałem więc zamieszczoną w „TP” recenzję, którą Waszemu pismu wydał abp Depo [w rozmowie z KAI mówił m.in., że „Biskupi, duchowni mają prawo wypowiadać się na jego (»TP«) łamach. Ale gdy na jednej stronie publikowane jest stanowisko nie mające nic wspólnego ze stanowiskiem Kościoła, a na drugiej jest tekst biskupa, to coś nie jest w porządku”; te słowa skomentował ks. Adam Boniecki w numerze „TP” 28/2015 – red.]. Odnosi się ona wszak wyraźnie do treści prezentowanych w „Tygodniku”.

Z toku wywodu można wnosić, że byłoby lepiej, gdyby katolicy nie sięgali po Wasze pismo. Tak się jakoś składa, że w moim mieście podejmuje się w tym kierunku nawet konkretne kroki. Od dłuższego już bowiem czasu „Tygodnika” nie można kupić w poznańskiej Księgarni Świętego Wojciecha.

Ponad miesiąc temu wysłałem list do dyrektora wydawnictwa, prosząc o wyjaśnienie tej sytuacji. Zwróciłem uwagę, że w usytuowanym niemalże naprzeciwko Empiku spektrum prasy katolickiej jest chyba nie mniejsze niż w Księgarni Świętego Wojciecha. Oprócz „Tygodnika” można tu znaleźć chyba wszystkie tytuły periodyków wydawanych przez tę katolicką oficynę.

Póki co, czekam na odpowiedź. A „Tygodnika” w poznańskiej księgarni Świętego Wojciecha w dalszym ciągu kupić nie można.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]