Nie mam nieprzespanych nocy

JANUSZ GAJOS, aktor: W moim zawodzie forma jest rzeczą godną wszelkich zabiegów. Mam znaleźć odpowiednią i skojarzyć ją z treścią. Ale nie zawsze się udaje.

Reklama

Nie mam nieprzespanych nocy

Nie mam nieprzespanych nocy

16.09.2019
Czyta się kilka minut
JANUSZ GAJOS, aktor: W moim zawodzie forma jest rzeczą godną wszelkich zabiegów. Mam znaleźć odpowiednią i skojarzyć ją z treścią. Ale nie zawsze się udaje.
Janusz Gajos, 2017 r. DONAT BRYKCZYŃSKI / BEW
K

KALINA BŁAŻEJOWSKA: Jakie są Pana plany na urodziny?

JANUSZ GAJOS: Plany? Na urodziny?

Impreza, benefis?

A tak, jakaś impreza się musi odbyć. Ja nie jestem zwolennikiem takich przedsięwzięć, wolę świętować z bliskimi, ale okrągła rocznica każe zaprosić paru przyjaciół.

Wszyscy, którym mówiłam, z jakiej okazji ten wywiad, reagowali tak samo: „Gajos ma osiemdziesiąt lat?!”. Nie wygląda Pan.

Niedawno miałem duże spotkanie w Kazimierzu Dolnym na festiwalu Dwa Brzegi i tam Grażyna Torbicka zrobiła sondę na temat mojego wieku. Wszyscy dawali mi o wiele mniej. Należy się cieszyć, bo to chyba wynik postawy życiowej. Myślę, że zawód też troszeczkę pomaga. Jak się dostaje w kość, fizycznie i psychicznie, to wnętrze i zewnętrze musi się do tego ustosunkować.

Wydawało mi się, że jak ludzie dostają w kość, to się szybciej starzeją...

26046

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

.bardzo Pana lubie

Kocham Pana za role, ale może jeszcze bardziej za Epitafium dla frajera.

Panie Januszu, kocham Pana. A w "Kamerdynerze był Pan boski...

Panie Januszu, nie zapomnę Pana w "Czterech Pancernych" - i Gustlika też, i tej siostrzyczki... [kocham to za dużo powiedziane, nie zapomnę myślę w sam raz ;)]

Piękny wywiad. Z ciepłym sercem czyta się jak dwoje ludzi potrafi rozmawiać. Dziękuje.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]