Reklama

Ładowanie...

Mój dziadek był w Wehrmachcie

15.05.2012
Czyta się kilka minut
„Czy dzieci w Polsce nadal wyobrażają sobie Niemców jako esesmanów?” – pyta Katharina, studentka z Trewiru. Wraz z grupą rówieśników, młodych niemieckich dziennikarzy, przyjechała do Polski, by spotkać się z byłymi więźniami KL Auschwitz.
Powitanie Adolfa Hitlera, Niemcy, 1935 r. Fot. Imago Stock&People/ East News
P

Patrzę na młodych Niemców sen
Mocny, spokojny i bez winy
Pociąg przejeżdża wieczny Ren
W falach kołyszą się kominy
(…)
I myśli się natrętne tlą
Gdy patrzę na uśpione głowy
To hitlerowców dzieci są (…)

JACEK KACZMARSKI,
„MŁODYCH NIEMCÓW SEN”

***

– Czy to prawda? Czy dzieci i młodzież w Polsce nadal wyobrażają sobie Niemców jako esesmanów, którzy celują z karabinu do niewinnych ludzi? – 24-letnia Katharina bardzo chce usłyszeć odpowiedź. Myślę, co powiedzieć, by jej nie zranić. – Tak dzieci wyobrażają sobie Niemców, gdy się bawią żołnierzykami. Zły to Niemiec, a ci dobrzy to inni – odpowiadam szczerze. – Ale tak jest nie tylko w Polsce, chyba w każdym kraju w zabawach dzieci to Niemcy są źli.

Katharina kiwa tylko głową. Zastanawiam się, czy dobrze odpowiedziałam. Ale tak się przecież bawił mój...

12099

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]