Liczymy na pomoc

Pani Beata uległa w dzieciństwie tragicznemu wypadkowi, po którym konieczna była amputacja obu nóg aż do podudzi. Mimo niepełnosprawności potrafiła cieszyć się życiem i zaczęła trenować narciarstwo klasyczne, biorąc udział w licznych zawodach. Pani Beata należy do kadry krajowej i może pochwalić się sukcesami na mistrzostwach świata, Europy i paraolimpiadach. Po kontuzji kolana odniesionej w 2003 r. podczas olimpiady w Nagano poddała się operacji, która jednak nie zakończyła się spodziewanymi efektami. Obecnie nie może już sprawnie funkcjonować (brak zgięcia w kolanie, uciążliwy ból); niezbędna stała się wymiana protez, ponieważ stare nadmiernie obciążają kolana.
Czyta się kilka minut

Wzywamy ludzi dobrej woli o pomoc i szansę dla Beaty, by mogła wrócić do aktywnego życia. Ratunkiem dla niej są protezy podudzi, które kosztują 70 tys. złotych. Zainteresowanych prosimy o wpłaty na konto Fundacji na Rzecz Osób Niewidomych i Niepełnosprawnych "Pomóż i Ty" (ul. Płocka 5A Gdynia 81-535, tel./fax: 058 663 8141):

Bank Millennium

63 1160 2202 0000 0000 2920 6273,

z dopiskiem "protezy podudzi dla Beaty Pomietło".

Z góry dziękujemy za każdą pomoc.

ZARZĄD FUNDACJI "POMÓŻ I TY"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2007