Reklama

Ładowanie...

Dżihadyści i Rosja zacierają ręce

Dżihadyści i Rosja zacierają ręce

31.01.2022
Czyta się kilka minut
W

Wojskowi obalili prezydenta i przejęli władzę w Burkina Faso, kolejnym kraju afrykańskiego Sahelu, głównego pola bitwy światowych dżihadystów, którzy toczą wojnę przeciw Zachodowi.

Zamachowcy zarzucali prezydentowi nieudolność w walce z panoszącymi się w kraju dżihadystami. O to samo oskarżali też władze w sąsiednim Mali, gdzie w ostatnich dwóch latach doszło aż do dwóch przewrotów. W zeszłym roku pucze odbyły się także w Gwinei, Czadzie i Sudanie.

Wojskowe zamachy stanu niweczą walkę, którą z dżihadystami z Sahelu próbuje toczyć Francja i jej zachodni sojusznicy, obawiający się, że eskalacja wojny wywoła kolejny najazd uchodźców na Europę. W 2013 r. francuscy spadochroniarze zatrzymali marsz dżihadystów na Bamako, stolicę Mali. Pokonani wycofali się, ale wkrótce wrócili i przenieśli wojnę także na Burkina Faso, Mauretanię, Niger i Czad.

Do ostatniego zamachu doszło w czasie, gdy Francja i Mali wdały się w spór, który może zakończyć europejskie wsparcie dla państw Sahelu. Paryż nie uznaje puczystów z Mali, ci zaś oskarżają Paryż o obłudę (Francja nie protestowała, gdy do puczu doszło w przyjaznym jej Czadzie). Europejscy sojusznicy Francji, którzy mieli wspierać ją w operacji na Sahelu, po przewrotach w Bamako, a teraz jeszcze w Ouagadougou, wahają się, czy się nie wycofać. Podobnego gestu nie wyklucza też Francja, wypominająca afrykańskim sojusznikom niewdzięczność.

Ręce zacierają dżihadyści i Rosjanie. Rosyjscy najemnicy ze związanej z Kremlem Grupy Wagnera są już w Mali, a natychmiast po zamachu zaoferowali swoje usługi także puczystom z Burkina Faso. Od kilku lat są obecni również w Republice Środkowoafrykańskiej, którą przerobili na rosyjski protektorat, oraz w Sudanie i Libii. ©℗


CZYTAJ WIĘCEJ W AUTORSKIM SERWISIE WOJCIECHA JAGIELSKIEGO "STRONA ŚWIATA" >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]