Czy nakazy są konieczne?

„TP” 28 / 2014
Czyta się kilka minut

Z zaciekawieniem sięgnęłam po wypowiedź Krystiana Lupy na temat przedstawienia „Golgota Picnic”. Spodziewałam się nawiązania do o tydzień wcześniejszego, artykułu ks. Andrzeja Draguły „O sztuce reagowania na sztukę”. Miałam nadzieję, że p. Krystian Lupa opowie, czym kieruje się artysta dążąc do przełamania tabu religijnego; czy jego zdaniem możliwe jest życie bez żadnego tabu (świętości); co jest dziwnego w tym, że reakcje odbiorców na bluźnierstwo bywają skrajne – od zwolenników, przez obojętnych, po czynnie protestujących.

Przyznaję, że ani postawa hierarchów kościelnych nawołujących do protestów, ani równie emocjonalny tekst Krystiana Lupy nie są dla mnie zrozumiałe. A właśnie myślenia domaga się Autor od wierzących, sugerując, że zastąpione jest ono oburzeniem („kiedy mówi się im cokolwiek nowego, cokolwiek skłaniającego do myślenia”). Krystian Lupa proponuje, aby respektowanie „obrazy uczuć religijnych” zastąpić „nakazem poszanowania drugiego człowieka w przestrzeni publicznej”. Już widzę grupę artystów maszerujących ze sztandarem ozdobionym powyższym napisem. Naprzeciw nich nie mniejsza grupa z takim samym postulatem. Niosą go wierzący – „ginący gatunek”.

Czy musielibyśmy sięgać po nakazy, gdyby wcześniej udało się nam zrozumieć, z czego one wynikają?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2014