Czas „na szkołę”

Dawno, dawno temu (a może nie tak dawno), za górami, za lasami była sobie szkoła, a w szkole dzieci i nauczyciele.
Czyta się kilka minut

W tej szkole uczeń zdolny uczestniczył w różnych kołach przedmiotowych, kołach zainteresowań, np. artystycznych czy sportowych; uczeń wymagający pomocy – w zajęciach dydaktyczno- -wyrównawczych, a uczeń np. z wadami postawy chodził na tzw. gimnastykę korekcyjną. I komu to... przeszkadzało?

Od 1 września nauczyciele robią to samo, ale w myśl nowych ,,rewolucyjnych” zmian MEN z ,,odrobiną” zbędnej biurokracji: zespoły specjalistyczne, karty indywidualnych potrzeb ucznia, indywidualne programy edukacyjno- -terapeutyczne itd.

Kiedy w naszym środowisku rozpoczyna się dyskusja o podwyżkach pensji, niektórzy publicyści podnoszą temat ,,czasu pracy nauczycieli”, a niektóre organy prowadzące, łamiąc prawo, domagają się, aby nauczyciel pracował w budynku szkoły 40 godzin, od zaraz, natychmiast. A przecież każdy, kto ma belfra w rodzinie, wie, ile obecnie czasu przeznacza nauczyciel na przygotowanie się do każdych zajęć, na imprezy szkolne, pozaszkolne (obozy, wycieczki, biwaki), ile czasu pochłania przygotowanie projektów edukacyjnych; jeszcze rady pedagogiczne, spotkania z rodzicami, uczniami itd., itd. Bez mierzenia i monitorowania czas przeznaczony ,,na szkołę” to na pewno ponad 40 godz. tygodniowo.

Panie Premierze! Finansów państwa naprawdę nie uratują samorządy, zamykając małe środowiskowe szkoły (które mają to ,,coś”), ani nauczyciele ze zwiększonym pensum i ograniczonym wynagrodzeniem, ale mądre decyzje gospodarcze rządu i parlamentu.

Zenon Imbierowski, były dyrektor SOSW Im. L.Braille’a, Bydgoszcz

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2012