Anna Turowiczowa do męża

Zanim konklawe się zaczęło, miałam sen: zobaczyłam kardynała schodzącego po schodach w czymś czerwonym, haftowanym i bardziej niż zwykle przygarbionego.
Czyta się kilka minut
Anna Gąsiorowska i Jerzy Turowicz, druga połowa lat 30. XX w. / Fot. Archiwum „Tygodnika Powszechnego”
Anna Gąsiorowska i Jerzy Turowicz, druga połowa lat 30. XX w. / Fot. Archiwum „Tygodnika Powszechnego”

Kraków
16/17 października 1978, w nocy
A to sensacja! I radosna, i smutna, bo żal mi go strasznie i żal mi nas, że go nam zabrano. Odkąd rozmawiałam z Markiem [Skwarnickim], czułam, że to grozi, Marek okazał się pierwszorzędnym wieszczem i tak wyraźnie odmalował zażenowanie kardynała, że stało się dla mnie jasne, że już na poprzednim konklawe to on musiał być tym drugim kandydatem. I pewnie dlatego miał taką wesołą minę na reprodukowanej w „TP” fotografii z Janem Pawłem I. Że go to ominęło, że przeszło bokiem. Nie na długo, jak się okazało. Jak on sobie, biedaczek, da radę? Trzeba się bardzo za niego modlić.

(...) Zanim konklawe się zaczęło, miałam sen proroczy: zobaczyłam kardynała schodzącego po schodach w czymś czerwonym, haftowanym na ramionach i bardziej niż zwykle przygarbionego pod jakimś nowym ciężarem. Więc jak się konklawe zaczęło, to i na mszy, i przez całe dni, nerwowo próbując coś złapać na różnych aparatach (...) ciągle modliłam się za tego z kardynałów, którego nazwisko wypływa, po cichutku napomykając, że oby to nie był on... ©

„TP” 42/2003

ANNA TUROWICZOWA (1916–2000) była tłumaczką literatury pięknej, z wykształcenia historyczką. Przekładała zarówno z francuskiego, jak i na francuski, m.in. poezję Karola Wojtyły i teksty Emmanuela Mouniera.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Historia 1/2018