Życie po potopach

Jerzy Hoffman, reżyser: Gdybym wszystkie filmy kręcił w warunkach kapitalizmu, byłbym dzisiaj jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. „Trylogia”, „Trędowata”, „Znachor” – nazbierałoby się tego trochę!

Reklama

Życie po potopach

Życie po potopach

11.03.2019
Czyta się kilka minut
Jerzy Hoffman, reżyser: Gdybym wszystkie filmy kręcił w warunkach kapitalizmu, byłbym dzisiaj jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. „Trylogia”, „Trędowata”, „Znachor” – nazbierałoby się tego trochę!
„Wielki hetman polskiego filmu: Jerzy Hoffman” – widowisko w warszawskim Wilanowie, 3 września 2011 r. ZENON ZYBURTOWICZ / EAST NEWS
K

KALINA BŁAŻEJOWSKA: W polskim kinie „Hoffman” znaczy „rozmach”, pomyślałam więc, że zapytam Pana o rzeczy największe.

JERZY HOFFMAN: Największy to miałem w życiu fart. Jak mawia mój przyjaciel Wiktor Zborowski, gdy podnosi kieliszek: „Nie życzę wam zdrowia, bo na »Titanicu« wszyscy byli zdrowi. Nie życzę wam pieniędzy, bo na »Titanicu« wszyscy byli bogaci. Życzę wam fartu”.

I ten fart miał Pan…

W decydujących momentach. Paradoksalnie wywózka na Syberię uratowała mi życie. Inaczej zginąłbym w Holokauście, tak jak większość mojej rodziny. Kiedy zdawałem do szkoły filmowej, okazało się, że komisji przewodniczy Stanisław Wohl, przyjaciel mojego ojca z frontu. Inaczej nigdy bym się nie dostał. Mam jedno jedyne dziecko, ale wspaniałe, i dwóch wnuków. A poza tym u schyłku życia spotkałem kobietę, przy której znajduję wyciszenie.

Największa...

26277

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]