Reklama

Ładowanie...

Tylne światła

Tylne światła

20.03.2012
Czyta się kilka minut
Petr Halmay (Czechy)
P

Przemawia do mnie poezja, która na pierwszy rzut oka nie jest silna. Bo zmusza czytelnika, żeby się w niej zaczytał i sam dotarł do jej sensów. Wiersze Petra Halmaya nie krzyczą i nie ma w nich emocji (choć w wypowiadanej ściszonym głosem refleksji często dostrzeżemy ich ślad). Nie ma też lirycznego ornamentu. Są obrazy i skojarzenia rozsiane w czasie i przestrzeni. Sploty tych chwil i miejsc, które człowiek może nazwać swoimi, osaczają go i przytłaczają. Można się w tej pułapce miotać, ale to niczego nie zmieni. Można też rozejrzeć się po niej. Autorskie widzenie świata zyskuje przez to charakter bardzo intymny.

A przecież doświadczenie Halmaya jest wspólne całej generacji, która w dorosłość weszła wraz z wybuchem wolności. Wyczekiwanej, ale w rezultacie często problematycznej. Przed historią – ani zbiorową, ani prywatną – nie da się uciec. I nie trzeba tego robić, lepiej popatrzeć, co z niej zostało w nas. Poszukajmy azylu w tym, co widzimy i co pamiętamy: w na pozór banalnych momentach codzienności, które są kruche i zagrożone stratą, a przez to tym bardziej cenne.

Wiersze urodzonego w 1958 r. Halmaya narastają wokół takich chwil uchwyconych w obrazie. Od każdego obrazu rozchodzą się kręgi skojarzeń i prowadzą do autentycznego poetyckiego przeżycia. Jak w wierszu „Promień słońca”, gdzie spojrzenie na śpiących żonę i synka wywołuje przebłysk zrozumienia, że mityczny początek i koniec dzieje się tu i teraz. Siła tej subtelnej poezji polega na tym, że odsłania nam głębszy sens, skryty pod fizyczną fasadą rzeczywistości.

DOROTA DOBREW (ur. 1959) jest wydawczynią i tłumaczką – z języka bułgarskiego oraz czeskiego, laureatką m.in. Nagrody „Literatury na Świecie” za przekład „Straszydeł na co dzień” Karla Michala (2008).

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]