Ostatnie dni lata w Nowej Południowej Walii (Australia) przyniosły największe od sześciu dekad ulewy – są miejsca, gdzie przez kilka dni spadł metr deszczu.
/ LOREN ELLIOTT / REUTERS / FORUM
Ewakuowano 40 tysięcy ludzi, z których wielu jeszcze niedawno walczyło ze skutkami suszy. Pogorzeliska po wielkich pożarach lasów sprzed roku słabo wchłaniają wodę – to jedna z przyczyn obecnej katastrofy. Na zdjęciu: rodzina uratowana z powodzi przez australijską marynarkę wojenną, Sackville North, dalekie przedmieścia Sydney, 23 marca 2021 r. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














