Cecilia Vicuña używa czerwonej włóczki, charakterystycznego elementu prac pod nazwą „Quipu menstrual”. Seria ta została zainicjowana performansem wykonanym na szczycie góry El Plomo. Parę miesięcy później Vicuña użyła pasm czerwonej wełny w pracy o tym samym tytule, które wertykalnie spływały z sufitu do podłogi, łącząc to, co wysokie, z tym, co niskie. Ich liczba odnosiła się do kobiecego cyklu.
Prace Cathy Wilkes balansują pomiędzy światem materialnym i niematerialnym. „Untitled” (2014) jest współczesną wersją sceny wanitatywnej. Jej dzieła odwołują się do pamięci ciała i wspólnych doświadczeń.
Z tkanin i materiałów tworzy Małgorzata Mirga-Tas. „Czerwiec” to jeden z dwunastu paneli serii stworzonej na Biennale w Wenecji. Praca nawiązuje do cykliczności świata, przywołując słynne freski w Palazzo Schifanoia w Ferrarze. W panelach odpowiadających dwunastu miesiącom artystka łączy symbolikę pałacu z romskimi odniesieniami.
Tau Lewis używa materiałów znalezionych. Interesuje ją ich „drugie życie”. Taka strategia to odwołanie do powszechnie stosowanej metody twórczości czarnej diaspory – przetwarzanie jest nie tylko wynikiem braku, ale filozofią nastawioną na remiksowanie, samplowanie. „Angelus Mortem” jest przykładem takiego recyklingu materiałów i idei.
Nathalie Djurberg i Teresa Tyszkiewicz eksplorują w swoich pracach erotykę i ciemną stronę psychiki. Animacje dotyczą tabu ciała i seksualności, świata ukrywanych fantazji. Tyszkiewicz kwestie seksualności łączy z cierpieniem. Rzeźba „Totemy” nawiązuje do serii „prac szpilkowych”, które wykonywała we Francji. Z czasem jej podstawowym materiałem stało się surowe drewno i odpady.
W 2005 roku ulewne deszcze zniszczyły pracownię Vivian Suter, co przyczyniło się do zmiany sposobu jej tworzenia. Zaczęła zostawiać swoje płótna na zewnątrz, akceptując działanie natury.
Praca Trương Công Tùnga jest połączeniem istot świata realnego i nierealnego. Kamera podąża za owadami poruszającymi się na tle telewizora. Widzimy polityków, banki, codzienne życie. Medialny świat rozgrywa się na drugim planie. Na pierwszym są owady przyciągane światłem telewizora.
Do ludzko-owadziej wspólnoty odwołuje się również Petrita Halilaja „Czy wiesz, że tęcza świeci nawet nocą?”. Halilaj od dziecka identyfikował się ze skrzydlatymi stworzeniami. Były one sposobem na wyrażenie jego odmienności w tradycyjnej kulturze Kosowa. Szczególnie podziwiał ćmy, za ich wzorzyste skrzydła i zdolność do metamorfozy.
„Strachy” Daniela Rycharskiego to archiwum przemocy. Rycharski opowiada się za łączeniem światów, z których sam się wywodzi: polskiej wsi i queerowej wspólnoty. Instalacja nawiązuje do motywu strachów na wróble. Przenikają się w niej tematy religii, kultury chłopskiej i aktywizmu na rzecz osób LGBT+.
Doświadczenie przemocy eksploruje Kateryna Łysowenko. Po inwazji na Ukrainę jej malarstwo stało się świadectwem ukraińskiego doświadczenia. Pojawiają się figury stworzeń z mitologii greckiej i wschodnioeuropejskich legend. Odniesienia te pozwalają mówić w sposób uniwersalny o doświadczeniu wojny. Mural „Jedno życie” odnosi się do przedstawień żywotów świętych.
„Mama” to seria fotografii Anety Grzeszykowskiej opowiadająca o relacji matki i córki. W tym cyklu artystka staje się performowanym obiektem. Córka odgrywa dorosłość, używając do tego „ciała” matki – maluje ją, uczy palić papierosy, głaszcze. Ciało matki staje się poligonem doświadczalnym w procesie stawania się kobietą.
Wystawę zamyka grupa prac Alicji Żebrowskiej złożona z trzech rzeźb i serii rysunków z cyklu rzeźb mistycznych („Światowid”, 1992; „Portyk”, 1992; „Konstrukcja popędu”, 1992).
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















