Ks. Blachnicki nie był sam

„TP” 10/12
Czyta się kilka minut

Byłem wśród tych, dla których pracował opisany w artykule Stanisława Zasady „Życie światła” ks. Franciszek Blachnicki w Niemczech w latach 80. Byłem na tyle blisko, że mogę coś dopowiedzieć. Otóż, zanim pojawili się Gontarczykowie, którzy wkradłszy się we względy Ojca (tak mówiliśmy), próbowali skłócić wszystkich ze wszystkimi, byli inni pomocnicy. Przede wszystkim siostry, które mieszkały w ośrodku (baraki po amerykańskim/polskim domu dziecka) i opiekowały się zarówno gośćmi, jak i księdzem Blachnickim. W pomoc księdzu w działalności politycznej, czyli w tworzeniu i działaniu Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów, angażowało się wielu emigrantów z całych Niemiec i nie tylko. Pamiętam przyjezdnych z Brukseli i Londynu. Wspomnę tylko o dwóch z tych najbardziej zaangażowanych. O Andrzeju Piwarskim – tym, którego obrazy uświetniały Nobla Lecha Wałęsy, i Emilu Morgiewiczu, sądzonym razem z Czumą i Niesiołowskim za Poronin, członkiem KOR, a po powrocie pracownikiem Senatu. Było w czym pomagać. ChSWN wydawała czasopismo „PRAWDA – WYZWOLENIE” (Andrzej ilustrował i prowadził układ graficzny) i organizowała „Marsze Wyzwolenia Narodów” z Neustadt na zamek Hambach (tam przed laty rodziła się przy pomocy polskich emigrantów niemiecka demokracja).

W pracy duszpasterskiej pomagali czterej najpierw klerycy, a wnet młodzi księża.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2012