Koniec zadań domowych. „Teraz będziemy kombinować: jak tu zadać, nie zadając”

Nauczycielka: „Lubimy naszych uczniów, szanujemy ich, a to rozporządzenie zmusza nas do manipulacji dla ich dobra”.

   Czyta się kilka minut

Nauczyciele dostali podwyżki i… totalnie nietrafione rozporządzenie zwane „zakazem prac domowych”. Ideą zadań jest utrwalanie zdobytej podczas lekcji wiedzy i kształtowanie umiejętności jej stosowania. Nie wystarczy poznanie wzoru na pole trójkąta i zrobienie na lekcji dwóch zadań, żeby napisać sprawdzian z geometrii. Nie wystarczy poznać części mowy na lekcji, by odróżniać przymiotnik od przysłówka. Bardzo trudno jest też zmotywować jedenasto- czy czternastolatka do czegoś, czego przecież nie musi robić. Często nie można też liczyć na rodziców, bo właśnie zdjęto z nich obowiązek udziału w edukacji dziecka – teraz to szkoła ma nauczyć, a nie tylko uczyć.

Ideą przewodnią rzeczonego rozporządzenia było danie uczniom czasu na realizowanie swoich zainteresowań i pasji. Może zabrzmię jak zgorzkniały belfer, ale u większości uczniów ta pasja to siedzenie z telefonem w ręku (bo już nawet nie przed komputerem). Młodszym dzieciakom możemy zadawać i oceniać prace domowe z zakresu małej motoryki – czyli tzw. szlaczki, no, może literki do przepisywania. Ale już treningu czytania – nie! Nauczenia się wiersza na pamięć – nie! Nauczenia się słówek z języka obcego – nie!

Będziemy teraz kombinować, jak tu „zadać”, żeby „nie zadać”, albo jak zmobilizować ucznia do odrobienia nieobowiązkowej, nieocenianej pracy domowej. Mamy różne pomysły: zadanie jest nieobowiązkowe, ale mogę wziąć do tablicy i prosić o rozwiązanie tego samego zadania – i już wtedy ocenić. Brutalne? Tak. 

My lubimy naszych uczniów, szanujemy ich, a to rozporządzenie niejako zmusza nas do manipulacji dla ich dobra. Nie brzmi to miło i nie taka jest nasza rola.

Ewa 

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
89,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]