Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kocioł ożywa, czarownice nadlatują

Kocioł ożywa, czarownice nadlatują

17.10.2017
Czyta się kilka minut
Niewiele jest w Polsce miejsc, które można nazwać świątyniami futbolu. Symboliczną – i wreszcie odkurzoną – jest Stadion Śląski.
Stadion Śląski na dwa tygodnie przed otwarciem, Chorzów, 18 września 2017 r. MAREK KUWAK / FORUM
T

Trudno uwierzyć, że niedawno stuknęło mu 60 lat. Zaledwie! Wydawać by się przecież mogło, że w świadomości polskich kibiców umocowany jest od zawsze. Tam właśnie łoiliśmy skórę, komu się dało: Anglikom (jedyny raz w historii), Włochom, Holendrom... Czasami też obrywaliśmy, owszem, ale rzadko, i raczej w mniej ważnych meczach.

Dawno temu

Kiedy Stadion Śląski powstał, miał zajmować ósme miejsce na świecie pod względem wielkości. Większe były Maracanã w Rio de Janeiro, Hampden Park w Glasgow, Soldier Field w Chicago, Estadio Monumental w Buenos Aires, Chamartin w Madrycie (pierwszy stadion Realu, już nieistniejący), Wembley w Londynie i Népstadion w Budapeszcie. Była połowa lat 50., więc Śląski budowano w jedyny uznawany wtedy w krajach komunistycznych sposób: na wale ziemnym. Ślązaków napędzała rywalizacja z Warszawą, która przecież prawie w tym samym czasie budowała...

15423

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nostalgia nostalgią, ale jednak na takim płaskim naleśniku mecze ogląda się słabo. Wspomnień nikt nikomu nie zabierze, ale pompować kasę należy w projekty z przyszłością a nie przeszłością.

Nigdzie nikt nie wspomina o dwumeczu lekkoatletycznym Polska:ZSRR. Po pierwszym dniu publiczność gwizdami dopominała się zdyskwalifikowania Rosjanina za zabiegnięcie Zimnemu czy Krzysztofiakowi na 5km ( a może 10km?). Pomimo zakończenia meczu nikt nie wychodził ze stadionu! Dopiero komunikat, że zgłoszono wniosek do komisji sędziowskiej uspokoił publiczność. Ale to był ostatni mecz na Śląskim - nastąpiło zamknięcie, likwidacja wyposażenia lekkoatletycznego i przeróbka na żużel. A trwało to dobrych kilka lat. Taka była kara za gwizdy. Pamiętam więcej, ale to na inną okazję. Jak nie pamiętać, jak mieszkało się na "finach" - kto wie, co to znaczy, to zrozumie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]