Reklama

Kazachstan: nowe petro-mocarstwo

Kazachstan: nowe petro-mocarstwo

26.09.2004
Czyta się kilka minut
Cena ropy na światowych giełdach rośnie, a wartość mitycznej baryłki napędzają zarówno obawy w USA i Europie przed terrorem, jak i niestabilna sytuacja w Arabii Saudyjskiej oraz Rosji (kryzys koncernu Jukos), słaby wzrost gospodarczy w Europie czy ataki na ropociągi w Iraku. Nic nie wskazuje, by w najbliższym czasie któryś z tych czynników miał ustąpić, więc uwaga polityków i ekspertów kieruje się na kraje, które mogą stać się w przyszłości poważnymi eksporterami ropy. Głównie - na Kazachstan.
C

Cztery lata temu pod dnem kazachskiego sektora Morza Kaspijskiego zlokalizowano ogro-mne złoża roponośne, największe odkryte na świecie w minionych 30 latach. Odkrycie okazało się przełomem nie tylko dla branży paliwowej (wszystkie zachodnie koncerny rozpoczęły wyścig o prawo do eksploatacji), ale także dla polityki międzynarodowej (z dnia na dzień Kazachstan stał się krajem ważnym dla stolic zachodnich) oraz dla samego Kazachstanu - pisze w sierpniowym numerze INTERNATIONALE POLITIK (to niemiecki odpowiednik amerykańskiego “Foreign Affairs") Birgit Brauer, na co dzień korespondentka brytyjskiej prasy ekonomicznej w Kazachstanie.

Dziś ten 15-milionowy kraj, długo traktowany tak jak inne postsowieckie republiki Azji Środkowej bez większego znaczenia politycznego i gospodarczego, stoi u progu naftowego boomu, który może odmienić jego oblicze, jak swego czasu...

3605

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]