Autorzy – eksperci m.in. Instytutu Badań Strukturalnych, UW i SGH – mnożą wątpliwości. Program, punktują, wpływa negatywnie na rynek pracy, wypychając zeń kobiety. W dodatku „nie został wpisany w całość działań polityki rodzinnej”. Nawet niepodważalny sukces „pięćsetki”, czyli wyraźne ograniczenie skali skrajnego ubóstwa, został osiągnięty większym kosztem, niż było to konieczne: „Świadczenie (…) jest umiarkowanie efektywne w sensie redystrybucyjnym, jako że (…) jedynie 37 proc. całego budżetu trafia do rodzin (relatywnie) ubogich. Na to, by zniwelować skrajne ubóstwo dzieci, potrzeba byłoby na to jedynie 12,4 proc. całkowitych rocznych kosztów programu” – czytamy.
Raport – pokazujący, że program, który stał się już nienaruszalnym dogmatem w świecie polityki, wywołuje coraz większe kontrowersje w świecie ekspertów – zbiega się z najpoważniejszą zmianą zasad funkcjonowania 500 plus. Od 1 lipca znika próg dochodowy w wypłatach na pierwsze dziecko, co zwiększy roczne koszty świadczenia do ponad 40 mld zł. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















