Współczesne miasta zmagają się z nadmiernym zanieczyszczeniem powietrza, wysokimi temperaturami latem oraz problemami z odprowadzaniem wód opadowych. Jednym z rozwiązań niwelującym te zagrożenia mogą być zielone dachy. To coraz częściej stosowane, innowacyjne i komfortowe rozwiązanie, łączy ekologię, estetykę i funkcjonalność. W Krakowie pionierem tego typu rozwiązań jest firma Stylhut Investment, która wdraża to rozwiązanie w swojej nowej inwestycji „Osiedle Niezapominajek” w Krakowie. Na swoim koncie ma już ponad 10.000 m2 zrealizowanych zielonych dachów nad 951 mieszkaniami i lokalami. Prawie wszystkie zostały sprzedane.
Co to jest zielony dach?
Mówiąc najprościej i obrazowo, zielony dach to po prostu powierzchnia dachowa, która nie zostaje pokryta tradycyjnymi materiałami (papa, dachówka itp.), tylko jest tak zaprojektowana, aby możliwe było pokrycie jej warstwą roślinności. Mogą to być proste nasadzenia składające się mchu i rozchodników, po intensywne ogrody dachowe z drzewami, krzewami i miejscami do wypoczynku. Kluczowym elementem jest system warstw zapewniających drenaż, zatrzymywanie wody oraz odpowiednie warunki dla wzrostu roślin. Choć jeszcze kilka lat temu był to rzadki widok, dziś zielone dachy coraz częściej pojawiają się na budynkach mieszkalnych, biurowcach, centrach handlowych czy nawet przystankach autobusowych. Dlaczego są tak ważne?
Jednym z największych wyzwań w miastach jest tzw. efekt wyspy ciepła – zjawisko polegające na znacznie wyższej temperaturze w centrach miast niż na ich obrzeżach. Beton, asfalt i szkło nagrzewają się w dzień i długo oddają ciepło po zachodzie słońca, co powoduje przegrzewanie się przestrzeni publicznych i mieszkań.
Zielone dachy działają jak naturalna izolacja termiczna – rośliny pochłaniają promieniowanie słoneczne i ograniczają nagrzewanie się budynków. Dzięki temu temperatura na zewnątrz budynków oraz wewnątrz ostatniej kondygnacji może spaść nawet o kilka stopni, co przekłada się na mniejsze zużycie energii na klimatyzację latem i ogrzewanie zimą.
Retencja i bioróżnorodność, łagodzenie mikroklimatu, bezpieczeństwo
Wraz z postępującymi zmianami klimatycznymi coraz częściej obserwujemy intensywne opady deszczu, które przeciążają systemy kanalizacyjne miast. Zielone dachy mogą pełnić istotną rolę w spowalnianiu odpływu wody deszczowej – niektóre z nich są w stanie zatrzymać od 50 do 80 procent opadów. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko podtopień, a woda nie trafia od razu do miejskiej kanalizacji burzowej. Sprzyja to też prawidłowej retencji, ponieważ magazynowana woda paruje, wspierając naturalny obieg wody i chłodząc mikroklimat.
W betonowej dżungli każde skrawki zieleni są na wagę złota. Zielone dachy mogą stać się schronieniem i źródłem pokarmu dla wielu gatunków – od owadów zapylających, przez ptaki, aż po drobne ssaki. Dobrze zaprojektowany dach może być miniaturowym ekosystemem, który wspiera lokalną bioróżnorodność.
Roślinność pomaga też oczyszczać powietrze z pyłów i szkodliwych związków, produkuje tlen i poprawia jakość życia mieszkańców. Zielone przestrzenie działają kojąco, zmniejszają stres i sprzyjają regeneracji psychicznej.
Solidność i masywność konstrukcji oraz pokrycie glebą stanowią o wysokiej odporności ogniowej. W przeciwieństwie do dachów z więźbą drewnianą, krytą papą czy blachą, są to konstrukcje bardzo odporne na huraganowe porywy wiatru.
Korzyści ekonomiczne i społeczne z „renaturyzacji dachów”
Wyższy koszt wykonania zielonego dachu niż tradycyjnego pokrycia ciągle pozostaje barierą dla wielu inwestorów. Trzeba pamiętać jednak, że inwestycja zwraca się w dłuższej perspektywie. Roślinność chroni dach przed działaniem czynników atmosferycznych, co znacząco wydłuża jego żywotność. Izolacyjne właściwości zielonych dachów zmniejszają rachunki za ogrzewanie zimą i chłodzenie latem.
Zielone dachy podnoszą również wartość nieruchomości i przyczyniają się do poprawy wizerunku firm oraz instytucji, które je stosują. W niektórych miastach wdrażane są już programy dopłat lub ulg podatkowych dla inwestorów, którzy decydują się na ich montaż. Katowice jako pierwsze miasto w Polsce wprowadziły w 2021 roku zwolnienia z podatku od nieruchomości dla właścicieli budynków z zielonymi dachami, ogrodami wertykalnymi lub zielonymi fasadami. Z ulgi mogą skorzystać zarówno osoby prywatne, jak i przedsiębiorcy. Podobne rozwiązanie oferuje Wrocław i Kalisz, a w Gdańsku trwają prace nad odpowiednimi rozwiązaniami prawnymi.
Janusz Roczniak, prezes firmy Stylhut Investment z Krakowa, zapewnia, że w najbliższej przyszłości czeka nas dachowa rewolucja. W samym Krakowie mamy ponad 400 tysięcy mieszkań – jak mówi – niemal wszystkie budynki pokryte są materiałami tradycyjnymi. Łączna powierzchnia krakowskich dachów to kilka kilometrów kwadratowych powierzchni, która w tej chwili jest wyspą ciepła, a którą możemy odzyskać, konstruując na niej zielone dachy. Prezes Roczniak podaje tu obrazowy przykład – możemy szacować, że w Krakowie mamy 400 tysięcy mieszkań w budynkach czterokondygnacyjnych. Podniesienie tylko o jedną kondygnację daje nam kolejne 100 tysięcy mieszkań. To tylko szacunki, bo w praktyce nie zawsze będzie to możliwe ze względów technicznych, ale daje to obraz potencjału mieszkaniowego. Szczególnie, że na niektórych budynkach będzie można nadbudować dwie kondygnacje, co potencjalnie umożliwia osiągnięcie około 150 tysięcy dodatkowych mieszkań w ciągu najbliższych dziesięciu czy piętnastu lat.
Jak to zrobić bez kosztów dla budżetu Krakowa ?
Możliwa jest realizacja tego planu z pominięciem konieczności partnerstwa publicznego, systemu programów dotacyjnych czy ulg podatkowych obciążających budżety miejski czy centralny. W tym celu potrzeba wdrożyć działania remontowe i inwestycyjne służące wymianie starych dachów na dachy zielone na zasadach rynkowych i wykorzystać lokalny kapitał właścicieli budynków, wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni. Wymaga to od władz samorządowych pozytywnej aktywności planistycznej przez uchwalenie stosownych zapisów w Planie Ogólnym Zagospodarowania Przestrzennego Krakowa umożliwiającego podniesienie wysokości budynków pod warunkiem wykonania zielonego dachu w określonym standardzie. Konieczne jest też uproszczenie procedur administracyjnych dla zachęty mniejszych, lokalnych, „domowych” inwestorów. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to zadanie długofalowe, rozłożone na całe pokolenie, niemożliwe do wykonania w krótkim czasie, ale konieczne.
Intensywny rozwój miasta alternatywą dla ekstensywnej zabudowy na nowych obszarach
Prezes Roczniak zapewnia też, że zmiana tradycyjnych dachów na dachy zielone pozwoli rozszerzyć powierzchnię mieszkaniową miasta bez konieczności jego rozrastania się na coraz większej przestrzeni i ponoszenia dodatkowych kosztów rozbudowy infrastruktury miejskiej. Miasto uzyskuje dodatkowe powierzchnie do opodatkowania bez generowania kosztów inwestycji na nową infrastrukturę. Jest to czysty zysk dla Krakowa, zasypujący deficyt budżetu miejskiego. Budowanie zielonych dachów uwalnia powierzchnie i kubatury poddaszy na cele mieszkalne. Dodatkowo można zmotywować inwestorów przez umożliwienie w Planie Ogólnym Zagospodarowania Krakowa podniesienia wysokości budynków o kolejną jedną lub dwie kondygnacje. Pozwoli to zwiększyć opłacalność inwestycji i wpłynie korzystnie na podaż lokali mieszkalnych. Te dodatkowe 100-150 tysięcy mieszkań to liczba równa wybudowanych lokali w czasie ostatnich dziesięciu, piętnastu lat przez spółki deweloperskie. Zielone dachy to nie tylko ekologia, ale realny wpływ na wzrost jakości życia i poczucia komfortu. Przez lokalność przedsięwzięcia gwarantuje miejsca pracy i wpływy podatkowe do miejskiego budżetu przez wiele, wiele lat. To szansa na konkurencyjne ceny nowych mieszkań oraz zrównoważony cenowo rynek lokali w Krakowie na pokolenie.
Dobry Przykład
Inwestycje prowadzone przez Stylhut Investment na Osiedlu Niezapominajek już teraz odpowiadają na wyzwania, które stawiają nam zmiany klimatu. W naszych inwestycjach wykorzystujemy rozwiązania, które czerpią z natury, ale jej nie degradują – zapewnia prezes Roczniak. Stawiamy na zielone osiedla i dachy, pompy ciepła do centralnego ogrzewania i ciepłej wody, fotowoltaikę do ich zasilania. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ważne jest, aby nasze dziedzictwo budowlane nie było obciążeniem dla naszych dzieci i wnuków. Budowanie w harmonii z naturą jest możliwe i jest konieczne – podkreśla. Trzeba pamiętać też, że nowe osiedla powinny od samego początku być tak pomyślane, żeby nie przyczyniały się do wzrostu zanieczyszczenia smogowego. W inwestycjach Stylhut Investment odeszliśmy od pieców, kominków czy innych urządzeń, które generowałyby zapylenie. Trzeba zauważyć, że zielone dachy również na linii frontu smogowego mają korzystny wpływ w walce z zanieczyszczeniami. To dodatkowa powierzchnia, która wychwytuje z powietrza unoszące się pyły.
Inwestycja w przyszłość
Trzeba pamiętać, że zielone dachy to nie tylko modne rozwiązanie. To konieczność i realna odpowiedź na współczesne wyzwania klimatyczne i urbanistyczne. To sposób na budowanie odpornych, zrównoważonych i przyjaznych do życia miast. W czasach, gdy przestrzeń zielona kurczy się z każdym rokiem, wykorzystanie dachów staje jest już czymś więcej niż tylko luksusem. Zamiast traktować dach jako pustą przestrzeń – warto spojrzeć na niego jak na potencjalny ogród, schronienie dla ptaków lub miejsce na lokalną produkcję warzyw czy hodowli pszczół miodnych. Bo w przyszłości zielone miasta będą nie tyle opcją, co koniecznością. Przed nami szansa bycia mądrym przed szkodą i zadania kłamu polskiemu przekleństwu z wiersza Kochanowskiego „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













