W poszukiwaniu minionego czasu

16 maja w Kościele Uniwersyteckim we Wrocławiu na zakończenie festiwalu „Wiek XX. Anamneses” wystąpił legendarny zespół Huelgas Ensemble z Louvain, zaliczany do grona najlepszych chórów świata.
Czyta się kilka minut
 / fot. Grzegorz Kwolek / Ośrodek Pamięć i Przyszłość
/ fot. Grzegorz Kwolek / Ośrodek Pamięć i Przyszłość

Muzycy, prowadzeni przez charyzmatycznego Paula Van Nevela, założyciela i dyrygenta zespołu, dali pokaz wokalnego kunsztu najwyższej próby. Koncert „W poszukiwaniu minionego czasu” był muzyczną wyprawą do krainy harmonii, kontrapunktu i kunsztownej polifonii. Podróżą, która zaczęła się od chorału Bacha, by poprzez muzykę renesansu dotrzeć do czasów średniowiecza (zabrzmiało m.in. „Laudes Regiae” – utwór na koronację Karola Wielkiego w 800 r.). W drugiej części występu muzycy wykonali utwory Guillaume’a de Machauta, Jacoba Clementa, di Lassa i Rossiego, aby na koniec powrócić do chorału Bacha. Zespół wystąpił we Wrocławiu na zaproszenie Fundacji im. Andrzeja Markowskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2012