Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

My, zasoby ludzkie

My, zasoby ludzkie

23.04.2018
Czyta się kilka minut
RAFAŁ ŁĘTOCHA, badacz katolickiej nauki społecznej: Chrześcijaństwo mówi nam wyraźnie: żyjemy tu nie po to, żeby się bogacić, tylko żeby żyć.
ARCHIWUM PRYWATNE
B

BŁAŻEJ STRZELCZYK: Jeździ Pan busem z Myślenic do Krakowa?

Prof. RAFAŁ ŁĘTOCHA, UJ: Zdarza się. Mieszkam w Myślenicach, dojeżdżam na Uniwersytet do Krakowa.

Kto jeździ tymi busami?

Zależy chyba, o której godzinie. Ale większość to z pewnością ludzie, podobnie jak ja, dojeżdżający do pracy.

Jechałem niedawno wieczornym busem z Warszawy do Kozienic. To miasteczko pod Radomiem.

Busy kursujące między dużymi a mniejszymi miastami to jeden z symboli klasizmu. W Warszawie pasażerów tych busów nazywa się często „słoikami”.

Rozmawiałem z jedną z pasażerek. Od poniedziałku do soboty dojeżdża tym busem do pracy z Góry Kalwarii do Warszawy, do banku.

O której wstaje?

Mówi, że chwilę po piątej rano. Przed siódmą dojeżdża do pierwszej w Warszawie stacji metra, bo bus nie wjeżdża w godzinach szczytu do centrum....

13943

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Bo czy ta pani z Góry Kalwarii ma możliwości pracy w swoim mieście? Czy rzeczywiście może wybrać między wstawaniem o piątej rano a wstawaniem trochę później, żeby spokojnie dbać o rodzinę, czy jednak jej wybór jest ograniczony?" - a czy ta pani, może mieć inny wybór niż ten między taką pracą a dbaniem o rodzinę? Kiedyś na łamach TP pewien ksiądz, wyrażał się krytycznie o kobietach, które angażując się np. w kółka różańcowe czy wspólnoty modlitewne "być może zaniedbują męża"...

W oczekiwaniu na kolejne umorzenie sprawy zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę.

"I tu właśnie mamy zasadniczy problem, bo są takie zawody, które nie uświęcają, tylko raczej uwłaczają..." Dzięki internetowej "digitalizacji pracy" pojawiają się nowe "zawody"-m.in. prezentowania erotycznego show w sieci za pośrednictwem wyspecjalizowanych portali internetowych. Jest to zajęcie "mało uświęcające", tym bardziej, że musi dostosowywać się do gustów "klienteli", którymi są z reguły osoby małoletnie, lub generalnie-mające problemy z własną osobowością. Ale na "dobrej" prezentacji porno show, jest możliwy zarobek ponad 2000 euro/mies., co w warunkach polskiego rynku pracy(nie wspominając o Europie Wschodniej), jest osiągnięciem znaczącym - szczególnie dla kobiety.Internetowa prezentacja erotyczna, jest więc alternatywą dla "czasobiedy", gdy na dojazdy do pracy, trzeba tracić sporo czasu(lub emigrować do obcego kraju). Tylko jakim kosztem(indywidualnym i społecznym) zyskuje się ów czas?...

To się w głowie nie mieści, ale ludzie faktycznie tak kombinują!.... poświęcają kilka ostatnich względnie dobrych lat swojego życia harując ponad siły w podeszłym wieku, i uzasadniają to "będę miał 100/200/300, zł/€/$ więcej co miesiąc od emerytury. No jasne. Na lepsze gatunkowo pampersy. Ludzie się Panu Bogu nie udali jako gatunek myślący, bez dwóch zdań.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]