Pan Marek Edelman ma świętą rację. Czy można mówić inaczej niż on, jeśli należy się do narodu, któremu podczas drugiej wojny światowej wymordowano 6 milionów ludzi? Inicjatywa Związku Wypędzonych, nawet nieświadomie (w co wątpię), relatywizuje holokaust “równoważąc go" wypędzeniem Niemców. Jeśli kogoś rażą ostre sformułowania doktora Edelmana, chciałbym przypomnieć, że afery wokół Centrum nie wywołał jego głos, ale Związek Wypędzonych. Edelman i tak jest dość powściągliwy. Mówi: “Niemcy zostali wypędzeni, bo przegrali wojnę", a powinien dodać: którą sami rozpętali. I dalej: “Na dodatek była to wojna totalna - z ludnością cywilną", i z planem unicestwienia całych narodów, najpierw żydowskiego, a potem polskiego, ukraińskiego... Nie ma wątpliwości, że tacy jak my, “podludzie" skazani byli przez Hitlera na zagładę. Tyle że powolniejszą od zagłady żydowskiej. Tego nie wolno nam pomijać w dyskusji z Wypędzonymi, bo właśnie o tym zapomina się na Zachodzie. We Francji często spotykam się z niedowierzaniem, gdy mówię, że w Warszawie były uliczne łapanki, że za ukrywanie Żyda groziła śmierć całej rodzinie lub wszystkim mieszkańcom kamienicy. Tego w okupowanej Francji nie było. Francuzi, jeśli nie byli Żydami, nie byli skazani na zagładę. Skąd oni mają o tym wiedzieć? A choćby z książek Marka Edelmana i Hanny Krall. Tyle, że oni ich nie czytają.
KUBA JACKOWSKI (Paryż, Francja)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














