XXIV Łódzkie Spotkania Baletowe

Gdyby chcieć prześledzić rozwój współczesnej światowej sztuki baletowej i choreograficznej, to archiwa Łódzkich Spotkań Baletowych są niewątpliwie znakomitym tego źródłem.
Czyta się kilka minut
Okładka dodatku: Ching-Ying Chien w „Until the Lions” (Akram Khan Company) / Fot. Jean-Louis Fernandez
Okładka dodatku: Ching-Ying Chien w „Until the Lions” (Akram Khan Company) / Fot. Jean-Louis Fernandez

Łódź jest bodaj jedynym miejscem w Europie, w którym na przestrzeni 50 lat podczas biennale baletowych prezentowane było wszystko to, co w choreografii i balecie najlepsze i najnowsze. Tu ścierały się najważniejsze szkoły choreograficzne, nowe techniki tańca i istotne trendy w rozwoju widowiska baletowego. Swoje prace przedstawiali, wraz ze swoimi zespołami, wielcy mistrzowie współczesnej choreografii, jak choćby: Maurice Béjart, John Neumeier, Birgit Cullberg, Mats Ek, Jiří Kylián, Ohad Naharin, Daniel Ezralow. Tu także „ze światem” z sukcesem konfrontowali się Conrad Drzewiecki, Teresa Kujawa, Henryk Tomaszewski, Ewa Wycichowska, Wojciech Misiuro, Emil Wesołowski. Nigdy też organizatorzy festiwalu nie stronili od tzw. bazy – czyli wielkich dzieł z repertuaru baletu klasycznego, które niezmiennie cieszą się uznaniem i zachwytem festiwalowej publiczności; warunek wszakże był zawsze jeden – możliwie najwyższy poziom artystyczny prezentowanych spektakli.

Tak jest do dzisiaj – XXIV Łódzkie Spotkania Baletowe, które przed nami, nie mogą nie być kontynuacją założeń ich twórców, dlatego i tym razem przynoszą to, co w sztuce choreografii i tańca najciekawsze. Tegoroczna edycja zapowiada się nadzwyczaj interesująco. W dniach od 3 maja do 20 czerwca widzowie będą mogli zobaczyć siedem programów przygotowanych przez sześć zespołów o ogólnoświatowej sławie.

Brytyjski lekarz i reformator społeczny Havelock Ellis powiedział kiedyś, że "taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem". ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18-19/2017