Marcin Król w tekście ("TP" nr 40/06) popełnił kilka nieścisłości. Studenckie seminarium filozoficzne, o którym wspomina, odbyło się w 1962 r.; rzeczywiście w pensjonacie Morskie Oko, ale nie w zimie, a we wrześniu. Organizatorem nie było Koło Naukowe Studentów Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, ale Komisja Nauki Rady Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich. Przyjechało wielu wykładowców, ale na pewno nie "prawie wszyscy". Moja pamięć notuje R. Ingardena, L. Kołakowskiego, W. Krajewskiego, M. Przełęckiego, F. Studnickiego, A. Schaffa i R. Suszkę z grona profesorów i docentów oraz B. Chwedeńczuka, S. Jędrzejewskiego, M. Skwiecińskiego, S. Rańkę, A. Sikorę i B. Wolniewicza spośród ówczesnych asystentów. Nic mi nie wiadomo, by dyskusja, w czasie której Schaff powiedział do Kołakowskiego "z Was, Leszku, już nic dobrego nie będzie itd.", odbyła się w Bukowinie, aczkolwiek nie mogę tego wykluczyć. Pamiętam natomiast starcie obu filozofów nie tyle na tarasie pensjonatu, ile na trawniku przed budynkiem; istotnie w trakcie tej debaty dochodziły wesołe odgłosy ze strony H. Jankowskiego i J. Szewczyka. Rzecz dotyczyła pojęcia prawdy, a Kołakowski przytoczył niektóre swoje poglądy wzięte z artykułu (wspomnianego przez Króla) "Karol Marks i klasyczna definicja prawdy". Schaff zirytował się, gdy usłyszał o paralelach między młodym Marksem a egzystencjalizmem, i zapytał jakoś tak: "Leszku, czy rozumiecie Heideggera, ale odpowiedzcie z ręką na sercu?".
JAN WOLEŃSKI
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














