Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Większy niż normy

Większy niż normy

20.10.2013
Czyta się kilka minut
Autorka zadaje setki pytań, dzięki którym zobaczymy w Antonim Słonimskim człowieka z krwi i kości, a w jego rozterkach ponadczasowe dylematy.
T

Tadeusz Konwicki, któremu Antoni Słonimski zapisał w spadku telewizor Sony, nie był zdziwiony, gdy trumna z ciałem przyjaciela nie zmieściła się do grobu i trzeba było poszerzać dół. – Był większy, niż przewidywały normy. Ale ja o tym wiedziałem”. Tak zaczyna swoją reporterską opowieść o poecie, felietoniście (pojawienie się tekstów Antoniego Słonimskiego – antyklerykała w „Tygodniku Powszechnym” było sensacją), krytyku literackim i teatralnym, współtwórcy grupy poetyckiej Skamander, Joanna Kuciel-Frydryszak.
Czytam tę książkę i myślę: „Jak ona pisze!”. Lekko, ironicznie i, co może najważniejsze, z niezbędnym dla tej historii dystansem.
Widać, że Antoni Słonimski autorkę fascynuje, ale w jej opowieści nie ma pobłażania. Nie ma też ocen, Kuciel-Frydryszak zostawia je czytelnikom. A my dzięki zgromadzonym w tej biografii materiałom, często nigdzie wcześniej niepublikowanym, możemy tych ocen dokonać. Dokumentacja, którą zebrała, musiała być ogromna, ale autorka z wielką wprawą zrobiła jej selekcję, czytelnik ani przez chwilę nie poczuje się przytłoczony nadmiarem dat, nazwisk, wątków. Wszystko zdaje się być potrzebne.
Do bliskich Antoniego Słonimskiego należeli między innymi Jarosław Iwaszkiewicz (do czasu), Julian Tuwim, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Julia Hartwig, Tadeusz Konwicki, Adam Michnik.
Z jakiej rodziny pochodził Słonimski? O czym mówił prywatnie? Czego się bał? Gdzie pił wódkę i jakie wznosił toasty? W kim się kochał? O czym milczał? Jakie złudzenia stracił? Jakie wyznaczył granice kompromisu i czy w ogóle? Jak wyglądało życie literackie Warszawy? Czy krytyka służyła mu do staczania bojów politycznych? Jak go oceniano? Jak Słonimski oceniał innych i samego siebie? Dlaczego został masonem? Gdzie szukać źródeł jego krytycznego stosunku do tradycji żydowskiej, źródeł pacyfizmu i liberalizmu? – to tylko kilka z setek pytań, które Joanna Kuciel-Frydryszak zadaje w tej książce. A wszystko po to, żebyśmy w Antonim Słonimskim zobaczyli człowieka z krwi i kości, a w jego rozterkach ponadczasowe dylematy i łatwiej zrozumieli jego polityczne przekonania.
Słonimski mówił, że jest osobno „anty”, i osobno „semita”. „Wszystko mam na sobie angielskie, wszystko londyńskie, ubranie i krawat, i buty, i skarpetki... tylko morda żydowska” – dodawał. W rubryce „Pochodzenie” wpisywał: polskie. 19 marca 1968 r. Władysław Gomułka w Sali Kongresowej odczytuje felieton Antoniego Słonimskiego (transmisja telewizyjna na całą Polskę). Są w nim słowa: „Z ręką na sercu mogę wyznać, że nie mam wcale uczuć narodowych. Nie czuję się ani Polakiem, ani Żydem”. Gomułka dodaje: „Słowa te napisał Słonimski przed 44 laty. Jakie uczucia żywi on dzisiaj do Polski, trudno mi powiedzieć. Na ten temat może się miarodajnie wypowiedzieć tylko on sam”.
I Słonimski się wypowiedział. Kilka miesięcy później napisał list. Nie mógł go opublikować, więc chciał wysłać I sekretarzowi, nigdy jednak tego nie zrobił. Kuciel-Frydryszak odnalazła ten list w archiwum. „Jestem pisarzem polskim. Jestem Polakiem. Polakiem maniakalnym” – pisał w nim.
Biografia Słonimskiego pióra Joanny Kuciel-Frydryszak jest książką znakomitą i potrzebną. Autorka wydobywa z zapomnienia postać tak ważną, że trudno uwierzyć, iż nikt nie zrobił tego przed nią.

Joanna Kuciel-Frydryszak, Antoni Słonimski. Heretyk na ambonie, Wydawnictwo W.A.B. Warszawa 2012

ANGELIKA KUŹNIAK (1974) jest reporterką, laureatką Nagrody im. Barbary Łopieńskiej i (kilkakrotnie) Nagrody Grand Press, autorką książek „Marlene” oraz „Papusza”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]