Reklama

Ładowanie...

Z latarką w nieznane

01.06.2020
Czyta się kilka minut
Natalia Hatalska, analityczka trendów: Nie możemy podchodzić do przyszłości na zasadzie: „przetrwajmy to, co dzieje się teraz, i wróćmy w stare koleiny”. Nawet jeśli zagrożenie zniknie, to przez ten czas wytworzymy sobie nowe problemy.
Fot. RENATA DĄBROWSKA
E

EWELINA BURDA: Żyjemy dziś w nowej rzeczywistości?

NATALIA HATALSKA: Zdecydowanie tak.

I jaka ona jest?

Bardzo dynamiczna, dzieje się z dnia na dzień – codziennie powinniśmy akceptować to, co jest tu i teraz. Myśleć, co możemy zrobić, żeby funkcjonować w niej z komfortem.

To chyba nie w naszym stylu – chcemy raczej wiedzieć, jak będzie, kiedy „to wszystko” się wreszcie skończy.

W zachodnim świecie nie umiemy żyć tu i teraz. Albo żyjemy przeszłością, albo przyszłością, na którą patrzymy w sposób dystopijny. Trudno przychodzi nam akceptowanie rzeczywistości w danym momencie. Kiedy zaczęła się izolacja, sama zakładałam, że wytrzymamy tydzień czy dwa i wrócimy do normalności.

Ale nie wróciliśmy.

Pewne jest, że nie ma powrotu i mamy już tylko nowy początek. Opowiem pani moją historię oswajania nowej rzeczywistości....

17544

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]